Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świat Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świat Książki. Pokaż wszystkie posty

05:39

"Dziewczyna z pociągu" - Paula Hawkins

"Dziewczyna z pociągu" - Paula Hawkins



 „Piękne słońce, bezchmurne niebo, nikogo do zabawy, nic do roboty. Takie życie, życie którym teraz żyję, jest trudniejsze latem, kiedy wszędzie jest tyle światła i tak mało dającej schronienie ciemności, kiedy wszyscy wychodzą z domu, kiedy są rażąco, wprost agresywnie szczęśliwi. To męczy i jeśli się do nich nie przyłączysz, czujesz się podle.”

„Zaniki pamięci się zdarzają i nie polegają tylko na tym, że człowiek słabo pamięta, jak wrócił z klubu do domu albo z czego się śmiał, gawędząc w pubie. Prawdziwe zaniki pamięci są inne. Są jak czarna dziura, bezpowrotnie stracone godziny.”

„Nie ma dnia, żeby mi go nie brakowało. Bardziej niż kogokolwiek innego. Jest wielką dziurą w moim życiu, dziurą w duszy.”



          Każdego dnia jadąc do szkoły czy do pracy obserwujemy ludzi, którzy towarzyszą nam w podróży. Jeśli poruszamy się o stałej porze i regularnie możemy sporo dowiedzieć się o swoich towarzyszach, zaprzyjaźnić się czy martwić gdy, któregoś dnia nie ma ich przy nas. Zwykle obserwujemy ich w ciszy i milczeniu, snując wizję ich idealnego życia.

          Rachel jest właśnie jedną z tych kobiet. Jadąc pociągiem rano i wieczorem obserwuje domy za oknem. Szczególnie jeden, gdzie „jej” Jess i Janson. Polubiła ich, to jak Janson obejmuje Jess, gdy ta stoi  ogrodzie, jak masuje jej plecy, gdy ona pije kawę na tarasie. Polubiła ich życie, które sama wymyśliła, które może obserwować za brudnej szyby pociągu.

         Pewnego dnia gdy pociąg szarpie i zatrzymuje się przy semaforze, jak to ma w zwyczaju, Rachel podnosi głowę, bo wie, że już czas spojrzeć na ceglany dom, zanim zniknie jej z pola widzenia. To ułamki sekund, ale widzi coś złego, coś niedobrego. Rozgląda się po podróżujących, ale oni nic nie zauważyli. Śniło jej się? Czy jest tak zmęczona, że umysł płata jej figle? Czy to stało się naprawdę. Widziała to! Czy chce nadal być tylko tą dziewczyną z pociągu, która podróżuje tą trasą dwa razy dziennie, czy kim więcej? Kim będzie Rachel? 

          Bardzo trudno jest napisać coś o tej książce, nie zdradzając zbyt wiele fabuły, nie odkrywając rąbka tajemnicy. „Dziewczyna z pociągu” trafiła do mojego koszyka przede wszystkim ze względu na okładkową opinię Stephena Kinga, a następnie dzięki aurze podniecenia podczas promowania świeżo wydanej książki. Nie żałuję, że jestem w posiadaniu swojego egzemplarza.






          Fabuła toczy się powoli, rozkręca się leniwie, aby później pędzić do samego końca. Autorka opisuje historię z punktu widzenia trzech kobiet. Rachel – dziewczyny z pociągu, Jess – mieszkanką domu przy semaforze i Anny – która odegrała bardzo dużą rolę w życiu Rachel. Z początku bardzo niewiele wiemy o bohaterkach. Strzępki informacji jakie dostajemy nie pozwalają nam poznać bohaterek, ani zaprzyjaźnić się z nimi. Jest to książka w której nie mogłam się utożsamić z żadną z nich, raczej byłam z tyłu na widowni, bądź jak Rachel przyglądałam się wszystkiemu zza szyby swojego pociągu – fotela.

          Jest to jeden z lepszych debiutów jakie czytałam. Biorąc pod uwagę prostą i nieskomplikowaną fabułę, oraz to że to pierwsza powieść pani Pauli Hawkins jest to naprawdę dobra książka. Z początku akcja toczy się powoli, leniwie opisywana z perspektywy trzech kobiet, później nabiera tempa. Niestety ci, którzy uważnie czytają i są fanami tego gatunku bardzo szybko połapią się o co chodzi i domyślą zakończenia. Niemniej jednak „Dziewczyna z pociągu” umiliła mi kilka wieczorów (zapewne przeczytacie szybciej, ja przy moich szkrabach mam trochę ograniczony czas na przyjemności ;) ) i z zaciekawieniem przyglądałam się kobietom szczególnie pod koniec książki.


__________________________________________________
Paula Hawkins, „Dziewczyna z pociągu”, Świat Książki, 2015, 328 stron


04:58

"P.S. Kocham Cię" - Cecelia Ahern

"P.S. Kocham Cię" - Cecelia Ahern

     


„Bratnia dusza to ktoś, kto rozumie Cię lepiej niż ktokolwiek inny, kocha Cię bardziej niż ktokolwiek inny, będzie przy Tobie zawsze, bez względu na wszystko.”

„Spotkanie kogoś, kogo pokocha się z wzajemnością, jest wspaniałym uczuciem. Ale spotkanie bratniej duszy jest uczuciem chyba jeszcze wspanialszym. Bratnia dusza to ktoś, kto rozumie cię lepiej niż ktokolwiek inny, kocha cię bardziej niż ktokolwiek inny, będzie przy tobie zawsze, bez względu na wszystko.”

„Dzisiaj jestem szczęśliwa. A o jutro będę się martwiła jutro.”



            Holly została sama w pustym domu, w wielkim łóżku i życiu. Nie radzi sobie ze śmiercią męża, przyjaciela, bratniej duszy. Popada w depresję, zamykając się w domu pełnym wspomnień. Gerry nie żyje, zmarł na nowotwór mózgu, zostawił jednak po sobie kilka listów. Jego trzydziestoletnia żona ma je otwierać stopniowo – jeden na każdy miesiąc, przez najbliższy rok. W każdym z nich Gerry umieszcza radę, wskazówkę dla swojej żony, jak ma sobie poradzić bez niego. 

         Żart pisania lisów dla bliskiej osoby stał się rzeczywistością. Gerry wykorzystał tą możliwość wspierania żony po swojej śmierci. To jedyny sposób, w jaki mógł być blisko niej w tych trudnych chwilach, jak mógł ją wesprzeć zza grobu. Strata bliskiej osoby to wielki cios. Mężczyzna w sile wieku, mający plany, marzenia, żonę i wspólną przyszłość przed sobą, został brutalnie zabrany. Wyrwany ze świata żywych po rocznej walce z rakiem. Postanowił pomóc i zadbać o Holly w przyszłości. Listy pomagają jej podjąć decyzje, wpływają na nią i zmuszają do życia. W końcu to ostatnia wola jej męża. Nie może mu odmówić. 

          To wzruszająca opowieść o utracie bliskiej osoby, o budowaniu życia od nowa. To bardzo trudne, odnaleźć się po stracie swojej drugiej połowy. Oddychać, jeść, spać… po prostu żyć. Mieli wspólne plany, a teraz została sama, w domu pełnym jego rzeczy, nie mogąc sobie poradzić mimo pomocy przyjaciół i rodziny. Staje na nogi dzięki mężowi, dzięki jego listom i przyjaciołom, którzy wspierają Holly w wykonywaniu powierzonych zadań.  

          Lekka i przyjemna lektura umiliła mi dwa wieczory, pomimo ciężkich doświadczeń głównej bohaterki jest to książka pełna humoru i pozytywnych emocji. Przedstawia obraz walki o siebie, o swoje życie. Śmierć dotyka nas bardzo boleśnie, ale zegar niestety nadal tyka, czas nie staje w miejscu i nie czeka, aż dojdziemy do siebie. To przepiękna opowieść o sile człowieka, który musi zmierzyć się ze swoją przyszłością. Zacząć żyć na własny rachunek, niemal sam pośród bliskich połączonych w pary. 


___________________________________________________
Cecelia Ahern, „P.S. Kocham Cię”, Świat Książki, 2008, 456 stron

Copyright © zazakladka.blogspot.com , Blogger