Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty

13:29

TY TO JA, A JA TO TY - "KSIĘŻNICZKA I FANGIRL" ASHLEY POSTON

TY TO JA, A JA TO TY - "KSIĘŻNICZKA I FANGIRL" ASHLEY POSTON
          Nasz ukochany bohater filmu czy powieści właśnie ginie. Wcale tego nie chcemy. Już go bardzo lubimy, kibicujemy mu i nie wyobrażamy sobie dalszego świata bez niego. Trzeba coś z tym zrobić! Tak! Na pewno nie tylko ja czuję, że to jest złe! Na pewno jest więcej takich osób! Może jednak mamy głos, mamy tą moc przekonywania i nawet producent zmieni zdanie! Tak właśnie powstaje #uratujmyAmarę, a jego założycielką jest Imogen Lovelace. 



           Księżniczka Amara umiera. Jessica jest aktorką która wciela się w jej role na dużym ekranie i cieszy się, że będzie mogła iść dalej. Ta rola miała przynieść jej sławę, rozgłos i pozwolić na dalszy rozwój, niestety nie wszystko jest takie różowe. Dziewczyna nie raz musiała się zmagać z tymi ciemniejszymi stronami sławy. Z ulgą przyjmuje to, że to już koniec jej roli w filmie. No jeszcze ten konwent i będzie mogła zająć się czymś zupełnie innym! Imogen nigdy nie spodziewała się, że ten dzień tak się skończy. Ona, zwykła dziewczyna nagle stanie na wielkiej scenie, oślepiona reflektorami będzie mogła przez chwilę być wielką gwiazdą, będzie miała prawdziwą szansę na uratowanie księżniczki! Nikt by jej w to nie uwierzył, ona sama też nie! A jednak! Dziewczyny zamienią się ze sobą miejscami… 

          Ashley Poston przedstawia świat niczym z filmów familijnych, które oglądałam w młodości, gdzie w główne role wcielały się bliźniaczki Olsen i zamieniały się ze sobą miejscami. No poza jednym szczegółem, teraz nie mam do czynienia z dziećmi w roli bohaterów, a akcja toczy się na konwencie, no i nie zapominając się, jestem starsza i to o dobre kilkanaście lat! Ach… 

          Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Jest to lekka historia, a bohaterowie szybko dają się poznać i polubić. Trochę zamieszania w akcji i nierealność wydarzeń daje o sobie znać, ale przy obecnych kryzysach to miła odskocznia. W fabułę jest wmieszanych bardzo dużo różnych wątków, część z nich w dodatku zostaje potraktowana po macoszemu, szybko i bez większej uwagi. Momentami przeszkadzało mi to, wolałabym żeby autorka skupiła się na czymś bardziej, a coś innego odpuściła. Mam na uwadze jednak to, że nie jest to książka skierowana do mnie, ale do młodszych czytelników. To w młodości tak silnie odczuwamy miłość i nienawiść, jesteśmy bardzo podatni na opinie innych, łatwo wpadamy w rozpacz czy doszukujemy się w sobie kompleksów. Pojawiają się też pierwsze głębokie uczucia, których jeszcze nie rozumiemy i nie jesteśmy pewni tego co robimy. Dopiero teraz zaczynamy zauważać, że każda decyzja ma swoje konsekwencje i zaczynamy się z nimi zmagać.

          Książka jest skierowana do młodzieży i o tym warto pamiętać, dla mnie była to chwila relaksu i zapomnienia o teraźniejszych sprawach. Przypomnienie sobie czasów, kiedy i dla mnie fandom był wszystkim. Chciałam wiedzieć wszystko o swoich ulubionych bohaterach, a później i aktorach wcielających się w nich na ekranach. Nie sądzę jednak, żeby na konwentach pojawiali się ludzie, którzy wiedzą wszystko o każdym filmie czy książce, ale to jest mało istotny szczegół, na który większość nie zwróci uwagi. Różnobarwni bohaterowie, jak i szybka akcja w książce pozwalają o tym zapomnieć. A jeśli i ty kiedyś tak bardzo pokochałeś jakąś postać, bohatera, aktora i stałeś się częścią fandomu na pewno odnajdziesz coś dla siebie w książce! 

PS. „Książczniczka i Fangirl” jest drugim tomem w serii. Ja nie miałam przyjemności czytać pierwszego, jednak nie przeszkadzało mi to w czytaniu tej książki. Z mojej niewielkiej wiedzy związanej z tą serią, wiem jednak że pierwszy tom opowiadał o innych bohaterach ;) 

_________________________________________________________________
Ashley Poston, "Księżniczka i Fangirl", Starfield, We need YA, 2019, 356 stron


08:24

"Simon oraz inni homo sapiens" Becky Albertalli

"Simon oraz inni homo sapiens" Becky Albertalli



"- Co to jest Dementor?
Nie. Nie wierzę.
- Nie jesteś już moją siostrą.
- Aha, czyli coś z Harry'ego Pottera."

"- Mamy coś dla ciebie.
- Czy to kolejna zawstydzająca anegdota o mnie i karmieniu piersią?
- Chryste, tylko cycek się dla ciebie liczył - odpowiada tata. - Aż trudno uwierzyć, że wyrosłeś na geja."

"Blue mówił o oceanie oddzielającym ludzi. I że w tym wszystkim chodzi o to, by znaleźć brzeg, do którego warto będzie dopłynąć."



          Simon jest nastolatkiem, który od dłuższego czasu wymienia maile, z tajemniczym Blue. Chłopcy wiedzą o sobie prawie wszystko, prawie, bo żaden nie wie kim jest ten drugi. Młodzieńczy i tajemniczy romans rozwija się, gdy nagle nadciągają ciemne i burzowe chmury nad życie Simona. Pada on ofiarą szantażu. 

          Pewnego dnia obok Simona siada Martin i ma dla niego propozycję nie do odrzucenia. Klasowy żartowniś chce, aby chłopak pomógł mu z w zdobyciu pewnej dziewczyny. Taka jest jego cena za milczenie w kwestii orientacji Simona.  Nastolatek chcąc nie chcąc,  musi się zgodzić. Sam nie jest gotowy na ujawnienie się, no i Blue bardzo chroni swojej tajemnicy, nie może zrazić do siebie chłopaka i zniszczyć tego co ich łączy. 

          Życie Simona jak każdego nastolatka komplikuje się w ciągu kilku chwil. Po pierwsze, jest niesamowicie zakochany w osobie, której nigdy nie widział. Próbuje ją sobie wyobrazić, szuka jej na szkolnych korytarzach. Ale czy na pewno wie kogo szuka? Czy ten, którego podejrzewa, jest tym o kim myśli? Czy może to wielka pomyłka i po prostu widzi kogoś, kogo chce zobaczyć? Jego przyjaciele zaczynają się oddalać od siebie, przez co w wąskiej grupie robi się bardzo ciężka sytuacja, kogo wybrać? Jak połatać dziury i nadal tworzyć zgraną paczkę znajomych? Teatr, próby, to coś co kocha, jak może oddać się temu bez końca jeśli gdzieś obok kręci się Martin, który za każdym razem przypomina mu, w jak kiepskiej sytuacji znalazł się przez swoje roztargnienie? Na dodatek rodzice chłopaka chcą wiedzieć o nim dosłownie wszystko, pragną dogonić młode społeczeństwo,  i być z nim blisko. Nie rozumieją, że przez swoje zachowanie zniechęcają dzieci do zwierzeń, a ich ekscytacja każdym nowym doznaniem dzieci jest dziwna i niezrozumiała. 

          Simon jest nastolatkiem, który ciągle szuka jeszcze swojego miejsca na ziemi, ma kilku znajomych, przy których czuje się dobrze, jednak boi się odrzucenia, chce być lubiany, akceptowany. Często robi różne głupoty i niezrozumiałe rzeczy, lubi wyolbrzymiać problemy. Jest typowym nastolatkiem, ale nie jest denerwujący. Wręcz przeciwnie, budzi sympatię. Reszta postaci… niestety jest bardzo słabo wykreowana. Są to pojedyncze zdania, na temat każdego z przyjaciół chłopca, czy dalszych znajomych, które niewiele nam mówią, a szkoda, bo bardzo chętnie poznałabym Leę, przyjaciółkę Simona, która okazała się być bardzo zazdrosna o nową dziewczynę w paczce. 

          Książkę czyta się szybko, niestety bez większego zaangażowania. Sama postać Simona i jego perypetii to trochę mało, aby porwać czytelnika. Bohaterowie niemal nie istnieją, a sama historia… Pomysł był świetny, możliwości również, niestety nic nie zostało wykorzystane. Pierwsze zauroczenie, rozwijający się romans, te chwile uniesień, tajemnicza aura, gdy piszemy z kimś kogo tak naprawdę nie znamy a darzymy uczuciem i pokładamy w nim nadzieję, ta ekscytacja, która powinna temu wszystkiemu towarzyszyć. Niestety tutaj tego nie było. Wszystko zostało sprowadzone do kilku zdań a cały dreszcz emocji ulotnił się. Potencjał historii nie został wykorzystany nawet w połowie! Wiem, że to dość mocne słowa i wiem, że to był debiut autorki, niestety taka jest prawda. 

         Może młodsi czytelnicy dostrzegają więcej pozytywnych rzeczy w tej książce, sądząc po niektórych opiniach, pewnie tak jest. Niestety dla mnie zbyt wiele rzeczy zostało pominiętych, bądź za mało rozwiniętych. Co mi najbardziej przeszkadzało? Brak początku znajomości Simona i Blue. Niestety książka zaczyna się gdzieś w trakcie jej i nie znalazłam wyjaśnienia jak doszło do tego, że chłopcy mają swoje maile i zaczęli wymieniać ze sobą wiadomości, w dodatku nie wiedząc kim są. Myślę, że to celowy zabieg autorki, która sama nie wiedziała,  jak mogłoby dojść do rozpoczęcia tej znajomości. Co jest wielkim atutem tej książki? Autentyczność Simona, jego zachowanie, jego osobowość. Dzięki skupieniu autorki na głównej postaci wyszedł on naturalnie, jak nastolatek, który jest zagubiony i jeszcze sam nie wie, w którym kierunku ma zmierzać. I jeszcze jedno, dlaczego przeczytałam tą książkę,  i po tak długim czasie dodałam recenzję? Zakupiłam epikbox, w którym ją znalazłam. Korzystałam już kilka razy z pudełek niespodzianek, ale jeszcze nigdy nie z takiego z książką. Czy żałuję? Nie! Horyzonty trzeba poszerzać, próbować nowych i nieznanych rzeczy. No i miło mieć niespodziankę! Recenzja dopiero teraz, ponieważ czasami trzeba się zatrzymać, przemyśleć i zastanowić nad pewnymi rzeczami. Na pewno gdybym dodała ją na drugi dzień po skończonej lekturze, byłby to kubeł zimnej wody, a jednak wcale tak nie jest. 



____________________________________________________________________
Becky Albertalli, „Simon oraz inni homo sapiens”, Papierowy księżyc, 2016, 300 stron


13:27

"Earl i ja, i umierająca dziewczyna" Jesse Andrews

"Earl i ja, i umierająca dziewczyna" Jesse Andrews


" Ujmę to w ten sposób: ta książka zawiera dokładnie zero Ważnych Życiowych Lekcji, albo Mało Znanych Faktów o Miłości, nie ma też przesadnie sentymentalnych Momentów, w których Zdaliśmy Sobie Sprawę z Tego, że Na Dobre Zostawiliśmy Dzieciństwo za Sobą. I, w przeciwieństwie do większości książek, w których dziewczyna choruje na raka, na pewno nie znajdziecie tutaj przesłodzonych, paradoksalnych, jednozdaniowych akapitów, o których macie myśleć, że są głębokie, bo zapisano je kursywą. Wiecie, o czym mówię? To coś w stylu:

Rak odebrał jej oczy, a ona i tak widziała świat wyraźniej niż kiedykolwiek wcześniej. "



           Książka o umieraniu. Czy może być zabawna? Ostra białaczka szpiku kostnego, proces umierania, coś czego nie jesteśmy w stanie zatrzymać czy zahamować. Jak poradzić sobie w tej sytuacji? Pozwolić pogodzić się z taką sytuacją, łączyć się w bólu i rozpaczy? Prawić „kazania” na temat,  jakie życie jest piękne? Czerpać do ostatniej chwili, robić wszystko? Zakochać się, skoczyć  z mostu na linie, czy łamać wszystkie przepisy, bo i tak moje życie się skończy? Nie, nie moi drodzy. To wszystko może kiedyś, w innej książce, na pewno nie tym razem! 

         Greg jest pokręconym nastolatkiem. Ma wiele kompleksów, nie umie znaleźć sobie miejsca wśród szkolnych rówieśników i… życie dało mu niejednego kopniaka. Tym razem ma zostać przyjacielem swojej eks! Jak to się stało,  i jak wyjść z tego cało? Rachel zachorowała na raka, kilka lat wcześniej rozstali się w dość nieprzyjemny sposób z Gregiem. Teraz ma on zostać jej najlepszym przyjacielem, aby ją wspierać i być blisko. Z początku idzie mu to opornie, nie do końca rozumie chorobę dziewczyny i nie przejmuje się nią, poza tym po takim czasie i takim rozstaniu,  ciężko jest nawiązać wspólną więź nie mówiąc już o rozmowie telefonicznej! 

          Earl i Greg to najlepsi przyjaciele, wspólnie rozwijają swoją pasję i kręcą amatorskie filmy. Greg, nie grzeszy urodą, w dodatku lubi być niewidzialny i jest bardzo nieśmiały w stosunku do płci przeciwnej. Ma ogromne poczucie humoru, w dodatku tego czarnego. Nie raz obraża osoby otaczające go, ale i samego siebie! Earl wiedzie dość niecodzienne życie z matką, która nie stroni od alkoholu. W dodatku problemy z okazywaniem swoich emocji. To niesamowite,  jak różni są bohaterowie,  i jak dobrze do siebie pasują. Przyjaciele! 


          „Earl i ja, i umierająca dziewczyna” to książka nietypowa. I to jak! Tak trudny temat, przedstawiony zupełnie w inny sposób, niespotykany. Bohaterowie, którzy nie są czarującymi przystojniakami, w których można się zakochać. No i książka sama w sobie, a dokładnie jej forma. Inna niż wszystkie. Autorem i narratorem książki jest Greg, tak więc nikogo nie powinno dziwić, że większość dialogów jest zapisywanych w formie scenariusza. Wiele rozdziałów, wydaje się oderwanych od siebie, opowiadają one o życiu Grega, jego rodzinie, przyjaciołach, szkole czy podbojach miłosnych. Dopiero na koniec możemy zauważyć jak w całość układa się cała historia. 

          Dzięki tej książce, wiem że nawet o tak poważnej chorobie można mówić inaczej. To od nas zależy jak spojrzymy na całość,  i jak będziemy ją postrzegać. Nie powinnam się śmiać głośno czytając o nieszczęściu,  jakie spotkało drugą osobę, ale to było po prostu nie możliwe! Earl i Greg zadbali o to, abym czasami karciła samą siebie w myślach, a po chwili jednak cichutko chichotała! Wydawało mi się to niemożliwe, a jednak! Cięty język, niewybredne żarty, cała postawa dwóch bohaterów,  i tego jak zaczęli się starać (choć według nich, nic z tego nie wyszło) było urocze, rozbawiające i niesamowite! Jesse Andrews stworzył książkę, którą powinien każdy przeczytać, przede wszystkim aby nabrać pewnego dystansu i zrelaksować się, nawet z tak trudnym tematem w tle! 


___________________________________________________________________
Jesse Andrews, "Earl i ja, i umierająca dziewczyna", Moondrive, 2015, 352 strony

Jeśli masz ochotę zapomnieć o swoich problemach i zasmakować życia z czarnym humorem Grega zapraszam cię TUTAJ, dzięki temu linkowi będziesz mógł bezpośrednio zakupić książkę! 

13:29

"Trzynaście powodów" Jay Asher - Śnieżna kula toczy się...

"Trzynaście powodów" Jay Asher - Śnieżna kula toczy się...



"Nikt nie wie ze stuprocentową pewnością, w jakim stopniu jego postępowanie odbija się na życiu innych. Bardzo często nie mamy choćby bladego pojęcia. Mimo to robimy, co nam się żywnie podoba."

"Chcę wcisnąć "Stop" w walkmanie i przewinąć, cofnąć całą tę rozmowę. Cofnąć się w przeszłość i ostrzec ich. Albo zrobić coś, by się w ogóle nie poznali. Ale nie mogę. Nie można przewinąć przeszłości." 

"Czasem plotka oparta na jakimś tam pocałunku inicjuje reakcję łańcuchową, daje efekt śnieżnej kuli." 



         Znajdując pod drzwiami swojego domu paczkę czujesz ekscytacje, podniecenie, szczęście czy zniecierpliwienie? Widzisz, że ta niespodzianka jest zaadresowana do ciebie i chcesz ją już otworzyć,  jak najszybciej! Skąd wiesz, że to coś dobrego? A jeśli to właśnie ten pakunek zmieni twoje życie? Jeśli usłyszysz głos kogoś, kto już nie żyje? Jeśli to przez ciebie nie żyje? 

          Clay Jensen jest jednym z uczniów liceum. Zwykły chłopak, który czasami coś powie, albo przemilczy, zrobi coś głupiego, bądź zrezygnuje z jakiegoś kroku, czasami uwierzy w plotkę… Każdy z nas przecież tak postępuje! Jednak Clay będzie musiał się zmierzyć ze swoimi czynami. Wysłucha każdej z kaset, od początku do końca, aby dowiedzieć się prawdy. O sobie i swoich rówieśnikach. Prawdy, którą wolałby przemilczeć, której wolałby nie słyszeć, której wolałby nie znać. 
          Hannah nie żyje. Nikt i nic nie jest w stanie tego zmienić. Jednak ona jest w stanie zmienić nas. Czy zaplanowała swoją śmierć, a nawet to co będzie po niej? Można tak przypuszczać, gdy dwa tygodnie po tym wydarzeniu słyszysz jej głos na taśmie, który mówi, że istnieje trzynaście powodów jej śmierci. A ty jesteś jednym z nich, skoro słuchasz taśmy. 

         Siedem kaset, trzynaście powodów, trzynaście osób,  które zdaniem dziewczyny zawiniły i popchnęły ją do samobójstwa. Każda z nich jest winna i każda osoba musi przesłuchać kasety, a następnie wysłać je do kolejnej z listy. Inaczej wszystko się wyda. Zmuszeni,  słuchamy kaset tak samo jak Clay,  i nie potrafimy przerwać. Czekamy na to, co będzie dalej, kto kolejny? Co zrobili? Dlaczego Hannah postanowiła zakończyć swoje życie? Dlaczego nikt tego nie zauważył i nikt jej nie pomógł? Czy ktoś nie chciał tego widzieć? A może na koniec dziewczyna powie że to głupi żart? 

          Mocna i uderzająca, prawdziwa i nierealna zarazem, wzruszająca, pełna uczuć, a przede wszystkim zmuszająca nas do myślenia i zastanowienia się nad swoim zachowaniem. Książka jest opisana z punktu widzenia nastolatka, Clay wysłuchuje tego co mówi Hannah, ale tylko ta z taśm. Niewiele tutaj ingerencji osób trzecich, przez co niektórzy mogą czuć się zawiedzeni. Dla mnie to był jednak obraz doskonały, pozwalający na przeżywanie tej tragedii, która spotkała dziewczynę. Mogłam się zastanowić w między czasie nad samą sobą. Nie zawsze zwracamy uwagę na innych, na to co kryje się pod innymi osobami, co przeżywają, jakie są ich myśli, a przede wszystkim jakie konsekwencje mają nasze słowa i czyny. 

          Czy minusy jakieś istnieją? Na pewno, ale ja byłam tak pochłonięta treścią i przesłaniem jakie Jay Asher ułożył dla mnie, że nie byłam w stanie ich dostrzec. Na pewno znajdziecie wiele opinii mówiących o tym, że to błahe problemy, nastolatkowie i ich traumy ,dziewczyna chce zrzucić winę na innych, czy że niczego tak naprawdę się nie dowiadujemy, a także wiele innych. Mimo to spróbujcie, dajcie szansę tej książce i lekcji, jaką daje nam autor. To bardzo poważny temat i myślę, że prawie każdy nastolatek musiał się zmierzyć z choćby z jednym powodem, jakie miała Hannah Baker. Przyznam szczerze, że sama nie byłam przekonana, bałam się, że to zbyt młodzieżowa książka i będzie to wielki niewypał. W dodatku debiut. Nic bardziej mylnego! 


________________________________________________
Jay Asher, ""Trzynaście powodów", Rebis, 2015, 272 strony

11:52

"Plaga samobójców" Suzanne Young - Ile są warte twoje wspomnienia?

"Plaga samobójców" Suzanne Young - Ile są warte twoje wspomnienia?



„Program kradnie nasze wspomnienia i wymazuje emocje, a kiedy wychodzimy z ośrodka, przypominamy maszyny opuszczające linię produkcyjną. Jakbyśmy nigdy wcześniej nie zostali zranieni ani nie doznali zawodu. Czym tak naprawdę jesteśmy, jeśli pozbawi się nas przeszłości?”

„Uznałam, że podoba mi się to uczucie- cierpienie pomagało mi oderwać myśli od tego, co najgorsze.”

„- Dręczą mnie złe myśli - powiedziałam.
- Więc przestań myśleć.”



          Suzanne Young to kolejna autorka, która chce nam pokazać swoją wizje przyszłości. Była już wojna i tyrani u władzy, którzy dzielili społeczeństwo według swoich zasad.  Tym razem dzieje się coś innego ale złego, a co gorsza dziwnego. Nastolatkowie zaczynają popełniać samobójstwa. Nie jest to jedno czy dwa samobójstwa, są to już setki! Nic nie może tego powstrzymać, rozpowszechniła się epidemia. Niczym klocki domino, przewrócisz jeden, a następne już same spadają. Rząd postanowił wprowadzić Program, który pozwoli wyleczyć zarażoną młodzież i zapobiegnie zgonom. Jak w każdym leczeniu Program ma skutki uboczne, a raczej jeden ogromny. Polega on na wymazywaniu wspomnień wbrew woli pacjenta. Wspomnienia które są zarażone, które doprowadzają do depresji zostają usunięte, osoby po tym zabiegu są niczym dziurawy ser. „Wydrążone”

          Sloane każdego dnia stara się żyć tak, aby nikt niczego nie zauważył. Każdy nastolatek jest pod czujną obserwacją nauczycieli, agentów a nawet rodziców, którzy w  programie widzą ostatnią szansę ratunku dla swoich pociech. W tym świecie nie można sobie pozwolić na chwilę słabości. Sloane zmaga się ze smutkiem, bólem i tęsknotą za starszym bratem, który popełnił samobójstwo. W trudnych chwilach zawsze może liczyć na Jamesa, który jest jej chłopakiem i wie co przeżyła. Jej brat był jego najlepszym przyjacielem. Z dnia na dzień Program wyłapuje coraz większość ilość osób, nie zważając na nic, wyciągają brutalnie z sal lekcyjnych, bądź czekają na soje ofiary w ich domach z rodziną. Świeżaki wracają otępiali, zdezorientowani i nad wyraz spokojni po tabletkach uspokajających. 

           Para nie jest w stanie dalej ukrywać smutku i coraz większej depresji, gdy traci kolejnego przyjaciela. Oni również padają ofiarą Programu, który pozbawia ich wspomnień. Czy ich miłość jest na tyle silna, żeby przetrwać dziury w pamięci? Czy po kuracji odnajdą się i będą w stanie żyć normalnie? Do czego jeszcze posuną się władze, aby utrzymać młode pokolenie przy życiu? 

          Autorka zadbała abyśmy tym razem się nie nudzili i nie mogli wszystkiego przewidzieć. Powoli rozwijająca się fabuła pozwala na zgłębienie odczuć bohaterów, wejść w ich świat. Czytając książkę czułam smutek, lęk i strach bohaterów przed kuracją, jaką przewidział dla nich rząd. Cichą walkę Sloane i Jamesa o siebie, o swoje wspomnienia, o to co ich łączyło, a było tego całkiem sporo i nie były to tylko złe rzeczy. Przyjaciele pary, ci wracający i ci odchodzący, którzy wpłynęli na ich zachowanie, oraz rodziny nastolatków, drżące ze strachu matki o swoje dzieci, witające je progu ze łzami szczęścia w oczach. Ich dziecko dzisiaj wróciło do domu! 

          Książka dźwiga ogromny bagaż emocji i bardzo trudny temat. Nie jest łatwo pogodzić się z czyjąś śmiercią tym bardziej z samobójstwem. Jak poradzić sobie ze stratą bliskiej osoby? Z niewiedzą, dlaczego wybrał takie rozwiązanie, a nie inne?  Z wyrzutami sumienia, które dopadają nas gdy we wspomnieniach zauważymy dziwne zachowanie? Dorośli chcą chronić swe pociechy, i nic w tym dziwnego. Jedyny ratunek widzą w Programie, który ma tak dobre notowania, a małe naruszenia zostają zepchnięte na dalszy plan. Krępowanie ludzi? Wymazywanie wspomnień? Naruszenia personelu? Czy może bohaterowie o dwóch twarzach? Nie jeden rodzic jest pozwolić na to wszystko i jeszcze więcej, aby tylko odzyskać swoje dziecko. 

          Książka zaskoczyła mnie przede wszystkim rozwojem fabuły. W moim wyobrażeniu było to kolejne New Adult, które szybko się skończy pomijając ważne dla mnie wątki. Trafiłam za to na przemyślaną i złożoną historię, w której nic nie dzieje się bez przyczyny. Podobało mi się szeroko opisane działanie Programu, to jak przekraczane są kolejne granice. Świat w którym nie można pokazywać odczuć, ale autorka doskonale potrafiła je opisać i oddać w ręce czytelnika, aby zrozumiał co przeżywają młodzi ludzie.  Cieszę się, że mogłam przeczytać tą książkę i dać się zaskoczyć. Mam nadzieję, że w kolejnej części dowiem się nieco więcej o samej genezie epidemii i o ludziach, którzy grają na potrzeby Programu w ośrodkach przed pacjentami. Gorąco polecam i pędzę szukać drugiego tomu, który już jest w sprzedaży ;) 


_______________________________________________________
Suzanne Young, „Plaga samobójców”, Feeria Young, 2015, 500 stron


03:28

"Pół Króla" Joe Abercrombie - Jak dotrzymać złożonej przysięgi przed bogami i ludem?

"Pół Króla" Joe Abercrombie - Jak dotrzymać złożonej przysięgi przed bogami i ludem?


„Mądrzy czekają na odpowiedni moment, lecz nie pozwalają, aby im umknął.”

„Głupiec uderza od razu (...). Mądry się uśmiecha, obserwuje i zapamiętuje. A dopiero potem zadaje cios.”

„Zadziwiające, jak szybko król może się stać zwierzęciem... a raczej półkról półzwierzęciem. Może nawet ci, których stawiamy nad innymi, nie wznoszą się aż tak wysoko nad gnój.”



         Yarvi musi porzucić swoje marzenia o pozycji Ministra i doradzaniu władcy, gdy jego ojciec i brat wpadają w zasadzkę wroga i zostają zabici. Musi objąć Czarny Tron i stać się królem dla podwładnych oraz poprowadzić swoich żołnierzy, aby pomścić śmierć bliskich. Poprzysiągł zemstę mordercy, jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem. Młody król zostaje zdradzony przez wuja i najbliższych współpracowników i spada z wielkiej wierzy wprost w otwarte ramiona Matki Wód, która pragnie go pochłonąć. 

          Młody król zostaje pojmany do niewoli przez wrogie wojsko. Udając kogoś innego zostaje sprzedany, a od teraz jego domem staje się statek „Wiatr Południa” i srogie morze. W każdej ławie siedzi trzech wioślarzy, którzy ciągną wiosło w takt jaki nadaje nadzorca smagając ich ciała batem. Tam przykuci pracują, śpią i jedzą. Od tej pory za kompanów Yarvi ma ciągle burczącego Rulf’a oraz spokojnego Jaud’a, który pomaga mu złapać rytm powtarzając: „raz za razem”, bo nie tak łatwo jest wiosłować, gdy jedna ręka jest kaleka.

          Pół Król może i jest słaby, nie utrzyma tarczy ani miecza dłonią z dwoma zdeformowanymi palcami, ale „zawsze jest jakieś wyjście”, potrafi wykorzystać wiedzę jaką posiadł ucząc się przez wiele lat na Ministra. Yarvi tym razem może liczyć na pomoc przyjaciół, których zyskał jako wyrzutek, dzięki nim może dotrwa do celu, może uda mu się dotrzymać przysięgi, którą złożył przed bogami i ludźmi. Jedno jest pewne, przed nim i jego towarzyszami jest bardzo długa i kręta droga. 

            Historia osadzona gdzieś w średniowieczu porwała mnie od pierwszych stron, a Pół Król zdobył moją sympatię zaskakująco szybko. Fantastyczna kreacja głównego bohatera, który z cichego, niewidzialnego i tłamszonego księcia staje się mężnym i odważnym mężczyzną, który nie boi się tworzyć zawiłych intryg i walczyć o swój tron. Wspaniałe charaktery bohaterów drugoplanowych, historia pełna zwrotów akcji i wątków, gdzie jeden możemy przewidzieć a dwa następne nie. Joe Abercrombie stworzył coś wyjątkowego, coś jedynego w swoim rodzaju. Jego powieść zmusza do przeczytania jeszcze jednej linijki, kartki i rozdziału. Co najważniejsze, ani razu nie musiałam się cofać do już przeczytanych kartek, żeby sprawdzić jakie imię miała któraś z postaci czy bóstwo. Przeczytałam a raczej połknęłam w kilka wieczorów i absolutnie nie potrafiłam się od niej oderwać. Cieszę się, że drugi tom jest już wydany i nie muszę czekać na premierę! 


_________________________________________________________
Joe Abercrombie, „Pół Króla”, Rebis, 2015, 400 stron

10:56

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - J. K. Rowling (wydanie ilustrowane)

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - J. K. Rowling (wydanie ilustrowane)



          Harry Potter  to chłopiec, który przeżył, którego poznał cały świat z książek J. K. Rowling, albo ekranizacji filmowych. Chyba nie ma takiej osoby, która nie poznałaby magicznego świata, dzięki któremu nie jedno dziecko czy dorosły zaznał trochę czarów. Osobiście jestem wielką fanką tej serii i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Jak przystało na potteromaniaka, nie mogłam się również obejść bez nowego, ILUSTROWANEGO wydania książki!

          Z wielkimi emocjami otwierałam swój prezent świąteczny pod choinką, mimo że wcześniej wysłałam list do Świętego Mikołaja i wiedziałam czego się spodziewać w paczce. Tym razem poczułam się jakbym po raz pierwszy czytała książkę i odkrywała ją na nowo dzięki wspaniałym ilustracją Jima Kay’a. To wspaniałe dopełnienie całości, rysunki przenoszą w inny świat, uzupełniają tekst i pobudzają wyobraźnię czytelnika. Jestem pod wielkim wrażeniem jak dane sytuacje pan Kay oddał swoimi ilustracjami, niemal czuć bijące od nich emocje!







          Książka to wspaniały prezent dla każdego fana Harry’ego Potter'a, jak i przepiękny i wyjątkowy pierwszy tom cyklu, aby zebrać swoją kolekcję. Ja z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych, a was gorąco zachęcam do zakupu własnego egzemplarza. Próbkę twórczości Jim'a Kay'a znajdziecie na stronie wydawnictwa Media Rodzina - link.


________________________________________________________________________________
J.K. Rowling, "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" wydanie ilustrowane, Media Rodzina, 248 stron

13:08

"Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań" - Stephanie Perkins, Holly Black, Ally Carter, Matt de la Peña, Gayle Forman, Jenny Han, David Levithan, Kelly Link, Myra McEntire, Rainbow Rowell, Laini Taylor, Kiersten White

"Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań" - Stephanie Perkins, Holly Black, Ally Carter, Matt de la Peña, Gayle Forman, Jenny Han, David Levithan, Kelly Link, Myra McEntire, Rainbow Rowell, Laini Taylor, Kiersten White




"Mówi się, że święta to czas, kiedy ludzie powinni być dla siebie mili, wybaczać sobie nawzajem i tak dalej, ale w rzeczywistości wszystko sprowadza się do prezentów. Tam, gdzie rządzi Święty Mikołaj, nie ma sprawiedliwości. Bogate dzieciaki dostają wszystko, a bidne używany szmelc, chociaż rodzice wypruwają sobie flaki żeby go mieć."

"Pisał, że wystarczy mieć nadzieję. Że świat to nie droga jednokierunkowa, że może pomieścić wiele różnych historii. Że jest naprawdę dostatecznie duży i nieprzewidywalny. Ale jak miałam w to wierzyć?"

"Jeśli nosisz w sobie magię, powinieneś chronić ją przez całe życie, bo kiedy raz pozwolisz jej zniknąć, już nigdy nie powróci."




          Tegoroczne święta były dla mnie zupełnie inne, niż dotychczasowe. Mimo świątecznych piosenek w radio, reklam telewizyjnych  i  sklepowych wystaw w ogóle nie czułam, że nadchodzą Święta Bożego Narodzenia. Zupełnie mnie zaskoczyły. Może to przez brak świątecznej aury w postaci śniegu? Niemniej święta nadeszły, a wraz z nimi świąteczne propozycje książek. Jedną z nich jest „Podaruj mi miłość” ; zbiór świątecznych opowiadań, które przeniosły mnie w zupełnie inny świat.


         „Podaruj mi miłość” to praca zbiorowa autorów książek młodzieżowych. Opowiadania świąteczne i około świąteczne, sprawiły, że poczułam się jak dziecko i mogłam na nowo odkrywać magię świąt siedząc przy świecących lampkach choinki. Bardzo ciężko było mi się oderwać choćby na chwilę od książki i jej bohaterów. Opowiadania są krótkie, zawierające maksimum świątecznych emocji. Radości, miłości, pojednania, oczekiwania na nieznane, a przede wszystkim magii. Książka oczarowała mnie całkowicie! A przecież o to chodzi!

         W książce znajdziemy mieszankę doskonałą dla dużych i małych. Opowieści o Świętym Mikołaju, tym prawdziwym i przebranym, o magii miłości i przezwyciężaniu zła, o pragnieniach i poświęceniu, niesieniu bliźniemu pomocy, o wybijającej dwunastej godzinie, która oznacza koniec starego i początek nowego roku. Poczujemy zapach choinki, smaki przepysznych wigilijnych potraw i rodzinną atmosferę świąt.

          To przepiękna propozycja na te święta i następne. Na pewno przeczytam jeszcze nie raz. Co prawda od co poniektórych autorów oczekiwałam czegoś lepszego, za to inni mnie bardzo zaskoczyli. Przede wszystkim pragnę podziękować  Stephanie Perkins za to, że zebrała wszystkie te opowiadania w jedną całość i podarowała nam je. Nie mogę nie wspomnieć również o pięknym wydaniu książki. Twarda oprawa, przepiękna okładka z gwiazdkami, czerwona wstążka do zakładania stron i kremowy papier w środku który nie zmęczył moich oczu.



         Przepiękna pozycja z jeszcze piękniejszymi pełnymi magii i świątecznej aury opowiadania wielu autorów, z których niejednego będę chciała poznać bliżej. Polecam gorąco mimo że święta już za nami. Niektóre opowieści można przeczytać nawet swoim pociechom! 


__________________________________________________________________________________________
 Stephanie Perkins, Holly Black, Ally Carter, Matt de la Peña, Gayle Forman, Jenny Han, David Levithan, Kelly Link, Myra McEntire, Rainbow Rowell, Laini Taylor, Kiersten White, "Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań", Otwarte, 2015, 432 strony


A wy z jaką pozycją książkową spędziliście święta? 

08:57

"After. Bez siebie nie przetrwamy" - Anna Todd

"After. Bez siebie nie przetrwamy" - Anna Todd




„Troska o innych to dobra cecha, ale zbyt często przez nią cierpię.”

„Gdy kogoś kochasz, nie pozwalasz mu zniszczyć samego siebie razem z innymi, nie pozwalasz mu wciągnąć się w błoto. Próbujesz mu pomagać, ratować go, ale jeśli okazuje się, że twoja miłość jest jednostronna lub egoistyczna, a ty nadal próbujesz, jesteś głupcem.”

„- Cholernych dzieci? Proszę, powiedz mi, że nie myślisz, że gdzieś w centrum jest sklep, gdzie się wchodzi i kupuje dzieci?
Unosi dłoń do ust, żeby powstrzymać się od śmiania ze mnie.
- Nie ma? - żartuję. - To co to jest Smyk?”



          „After bez siebie nie przetrwamy” to… nieostatni tom cyklu! Przynajmniej nie dla Anny Todd, dla wydawcy, dla fanów, bo tacy też są. Póki co dla mnie jednak ostatni. To najcieńszy tom, co nie znaczy że pewien schemat się zakończył, że znajdziemy w  nim coś innego. I w tym tomie Tessa z Hardinem są i nie są razem, dopóki dziewczyna nie zrozumie, że nie da się zmienić człowieka, jeśli on sam nie chce się zmienić. Hardin po raz kolejny wpadł w pułapkę, którą zastawiła na niego przeszłość, rodzinne tajemnice i życie przed Tessą. Tym razem jednak nie wystarcza jego miłość i obietnice zmiany, aby zatrzymać ją przy sobie. Dziewczyna zaczyna życie bez niego, rzucając się w wir pracy, jednak gdy tylko ich ścieżki się krzyżują zaczyna iskrzyć mocniej niż kiedykolwiek… 

          To inny tom niż pozostałe pod pewnymi względami.  Akcja nie toczy się na uniwersytecie, nie ma wszędzie starych znajomych z paczki Hardina, zostają sami bliscy - rodzina, a bohaterowie zaczynają prawdziwe życie, życie bardziej dorosłe. Niestety również ten tom mnie nie zachwycił. To kolejna gonitwa między główną parą bohaterów, którzy teraz nie będą razem, ale nie przepuszczą nadążających się okazji aby być razem, choćby przez chwilę. Hardin porządnieje, zmienia swoje życie, stawia pewne cele, a Tessa aby nie myśleć o nim zbyt wiele rzuca się w wir pracy jako kelnerka w ekskluzywnej restauracji, pomimo to jest jeszcze bardziej irytująca niż w pierwszym tomie.  






           Szczerze mówiąc nie wiem czemu nie zakończyłam czytać serii „After” już na pierwszym tomie. Był najciekawszy,  akcja toczyła się naprawdę (w porównaniu do następnych tomów), bohaterowie mieli swoje charaktery, był również pewien dreszczyk emocji. Przez kolejne trzy tomy, według mojej opinii, autorka nie pokazała nic więcej, wręcz przeciwnie. Książki przeczytałam jakiś czas temu, niestety aby napisać sensowną recenzję musiałam sporo odczekać. To niezobowiązująca lektura, która nie wymaga od nas zbyt wiele wysiłku czy uwagi. Najwyżej ominie nas jedna kłótnia głównej pary bohaterów… Czytałam ostatnie dwa tomy będąc w szpitalu z córkami, gdzie między inhalacjami, drzemkami, karmieniem i obchodem trzeba coś robić. Zabić czas aby zbyt wiele nie myśleć, jak i nie wciągać się zbyt mocno gdyby trzeba było odłożyć lekturę. Szczerze mówiąc, jak dla mnie to zawiłe opowiadanie nie powinno wyjść poza sferę blogowych fan fiction! Niejedna blogerka może pochwalić się lepszym talentem. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś sięgnę po new adult, pomimo tak nie udanego pierwszego spotkania z tym gatunkiem. 


______________________________________________________________________

Anna Todd, "After. Bez siebie nie przetrwamy", Między Słowami, 2015, 576 stron

04:09

"After. Ocal mnie." - Anna Todd

"After. Ocal mnie." - Anna Todd



„Chwila, w której uświadamiasz sobie, że jesteś zdolny pokochać kogoś innego niż siebie, to chyba najważniejszy moment twojego życia.”

„Nie wiem, jak długo jeszcze zdołam utrzymać się na powierzchni, walcząc z falą przypływu, którą nazywamy związkiem.”

„Jesteś zepsuty, Hardin, a ja nie potrafię cię naprawić.”



         Tessa podjęła decyzję o zmianie swojego życia. Zaplanowała przeprowadzkę do Seattle, pracę w nowej siedzibie firmy, przenosiny na nowy kampus i nie chce się z tego wycofywać. Chce w końcu mieć kontrole nad swoim życiem. Nawet teraz, gdy po raz kolejny jest znowu w związku z miłością swojego życia. Hardin nie jest w stanie znieść choćby samej myśli o rozłące, a jeszcze bardziej o przeprowadzce. Podejmuje bardzo drastyczne próby zatrzymania ukochanej przy sobie, co nie działa na jego korzyść. 

          Oboje są nieświadomi niebezpieczeństwa jakie stwarzają ich „przyjaciele”. Impreza pożegnalna dla Tessy i Hardina przeradza się zemstę, przyjaciele stają się wrogami, a wrogowie przyjaciółmi. Czy Tessa po tym wszystkim będzie potrafiła być jeszcze z Hardinem? Czy będzie mogła jeszcze komuś zaufać? Tego wszystkiego dowiecie się w tym tomie.

         Toksyczny związek bohaterów, mniej scen erotycznych i jeszcze więcej bagna w sprawach rodzinnych – mówiąc niczym Hardin. Czemu sięgnęłam po kolejne opasłe tomisko serii „After”?  Chyba z ciekawości co jeszcze upchnie tam autorka. Mam wrażenie, że wszystkie nieszczęścia spotykają biednego Hardina oraz Tessę, która uparcie przy nim trwa. 

          Jest to seria wciągająca, tego nie można jej odmówić. Zachęca lekką historią, w której ciągle coś się dzieje i nie ma chwili na nudę. Bohaterowie, a szczególnie Hardin przyciąga i intryguje. Tessa stała się mniej irytująca, a bohaterowie poboczni – rodzina i przyjaciele pary mają coraz więcej wspólnego z całą historią, a nie są tylko szarym tłem, dla tego gorącego romansu. Prosty i przystępny język jest również zachęcający. Jeśli szukacie czegoś na odstresowanie, co wciągnie was i nie będziecie musieli zbyt mocno rozmyślać, to książka dla was.  


________________________________________________________
Anna Todd, „After. Ocal mnie”, Między słowami, 2015, 858 strony

13:24

"Oddam ci słońce" - Jandy Nelson

"Oddam ci słońce" - Jandy Nelson



„- Jak dasz mi słońce, gwiazdy, oceany i wszystkie drzewa, może się zastanowię - mówię, wiedząc, że się nie zgodzi. Wie, jak strasznie chciałbym mieć słońce i drzewa. Dzielimy świat między siebie, od kiedy skończyliśmy pięć lat. Idę na całość: po raz pierwszy władza nad światem jest w moim zasięgu.
- Noah, żartujesz chyba - mówi, prostując się. Wkurza mnie to, jaka jest wysoka. Jakby ją ktoś rozciągnął przez noc. - Wtedy zostałyby mi tylko kwiaty. (...)
- Okej - ciągnie. - Drzewa, gwiazdy, oceany. Dobra.
- I słońce, Jude.
- No dobra - mówi, co mnie kompletnie zdumiewa. - Dam ci słońce.”

„Posłuchaj mnie. Trzeba dużo odwagi, żeby być uczciwym wobec siebie, wobec własnego serca. Zawsze byłeś bardzo odważny i modlę się, żeby ciągle tak było. Jesteś za to odpowiedzialny, Noah, pamiętaj.”

„Gdy bliźnięta zostają rozdzielone, ich dusze wykradają się, żeby odnaleźć to drugie.”



          Bliźnięta. Jedno czy dwujajowe na zawsze zostaną zagadką świata. Nikt nie zrozumie jak to jest być jednym z nim i czuć wiążącą je więź. Nikt nie wie jak to jest czuć to samo co ta druga połowa, czy wiedzieć co myśli, a tym bardziej robić to samo w tym samym momencie. My, pojedynczo urodzeni wiemy jedynie, że wiąże ich coś niezwykłego.

          Mam tego niezbity dowód w domu. Moje córeczki – bliźniaczki mają niespełna rok, a łączy je coś wyjątkowego, gdy jedna płacze, ta druga jest zasmucona i patrzy z wyrzutem. Gdy jedna z czegoś się cieszy, to druga zaraz za nią. Siadają nóżka przy nóżce, a gdy pędzą do drugiego pokoju, jedna zatrzymuje się w połowie drogi i czeka na drugą.

          Noah i Jude też łączyło coś niezwykłego. Oddychali w tym samym tempie, grając w „kamień, nożyce i papier”, żadne z nich nie było w stanie wygrać. Kiedy ta więź została zerwana? Otóż w pewnym momencie między rodzeństwo wdarła się rywalizacja o względy matki. Utalentowany Noah, który zawsze dogadywał się z matką, rozumieli się bez słów i Jude, która jako nastolatka zaczęła się buntować przeciwko matce, a równocześnie potrzebowała jej jak nigdy przedtem.  To właśnie ta rywalizacja popchnęła ich do czynów przeciwko sobie, a następnie cegiełka po cegiełce wznosił się mur między nimi. Niewyjaśnione tajemnice, poczucie winy…

          Jude, która miała wianuszek przyjaciół przy sobie, zachwycała wyglądem i niczego się nie bała zmieniła się w ukrywającą swoje atuty dziewczynę, wierzącą w duchy i przesądy, która nie rozstaje się z biblią babci. Noah z „uduchowionego” chłopca, rewolucjonistę zmienił się w kogoś kim nie chciał być, kogoś kim zawsze pogardzał. Czy uda im się znowu być tą parą bliźniąt? Czy będą dla siebie kimś więcej niż znienawidzonym rodzeństwem?

          „Oddam ci słońce” to książka, która opowiada o szczególnych emocjach, o więzi która jest jednocześnie tak silna, jak i krucha. Uczy nas, że trzeba pielęgnować to co łączy dwoje ludzi, aby to było trwałe, że nic nie jest wieczne, a to co mamy możemy również stracić. To głęboka opowieść nie tylko o okładkowych bliźniętach, ale również o dramacie ludzi uwięzionych w związku bez przyszłości. O wielkiej miłości, która zdarza się raz w życiu, o pasji, o szaleństwie jakiemu każdy z wielką chęcią się podda. O tym ile jesteśmy w stanie poświęcić, oddać za tą jedyną osobę. To niesamowita książka, którą każdy powinien przeczytać!







_________________________________________________________
Jendy Nelson, „Oddam ci słońce”, Otwarte, 2015, 374 strony

06:15

"After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem" - Anna Todd

"After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem" - Anna Todd



„- Tak, muszę. To dla mnie tortura, mieć cię tak blisko, a jednocześnie tak daleko. To najgorsza możliwa kara. Nie mówię, że na nią nie zasłużyłem, bo wiem, że tak jest, ale to już za dużo - szlocha. - Nawet dla mnie. - Bierze głęboki, pełen rozpaczy oddech. - Kiedy zgodziłaś się zostać... pomyślałem, że może... może wciąż zależy ci na mnie tak bardzo, jak mnie zależy na tobie. Ale widzę to, Tess, widzę, jak teraz na mnie patrzysz. Widzę ból, który ci sprawiłem. Widzę, jak się zmieniłaś przeze mnie. Wiem, że to ja zrobiłem, ale dobija mnie to, że prześlizgujesz mi się przez palce. „

„Najlepsze w czytaniu jest to, że uciekasz ze swojego życia, możesz przeżyć setki, a nawet tysiące innych żyć. „

„To, że nie potrafi cię kochać tak, jak tego chcesz, nie znaczy, że nie kocha cię ze wszystkich sił.  ”



          Hardin bardzo zranił Tessę. Kiedy ona przeżywała najlepsze chwile swojego życia, on grał. Dziewczyna nie może tego znieść, i próbuje się odciąć od miłości swojego życia, od pseudo przyjaciół, od otoczenia do którego przywykła, tylko jak to zrobić, gdy wszystko przypomina o ukochanej osobie? Gdy wszystko dzieje się na jednym kampusie? Jak poradzić sobie ze złamanym sercem i zdradą przyjaciół? Dla Tessy jedynym lekarstwem jest praca i unikanie byłego chłopaka. Niestety on za wszelką cenę chce ją odzyskać. 

          Wracają do siebie i rozstają się na przemian. Nie potrafią bez siebie żyć. Ale czy na pewno są w stanie być razem? Ich wady, odmienne charaktery, a przede wszystkim przeszłość, która wychodzi z ciemnego kąta, gdy wydaje im się, że zażegnali już kolejny kryzys. Niedopowiedzenia, kłamstwa i tajemnice co rusz burzą spokój. 

          Zaraz po pierwszym tomie sięgnęłam po drugi, niestety… bardzo długo czekaliście na recenzje. Książka mnie męczyła. Ciągłe wzloty i upadki. Bohaterowie niby dalej tacy sami, ale momentami bardziej irytujący. Miałam wrażenie, że Hardin trochę zmiękł, a może to tylko takie złudzenie. Tessa będąc w związku z tak odmiennym od siebie mężczyzną, nabrała pewności siebie, potrafi wyrażać siebie, dodało jej to charakteru. Dużo większą rolę odegrali również bohaterowie poboczni, a przede wszystkim Zed. W tym tomie poznamy też punkt widzenia Hardina. Poznamy jego przeszłość i motywy działania. 

          „After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem” to książka, od której nie mogłam się oderwać, a zarazem miałam ochotę rzucić ją w kąt. Bardzo podobała mi się narracja Hardina, i to że poznaliśmy go bliżej. Często to właśnie „jego” rozdziały zachęcały mnie do powrotu do lektury. Tessa często mnie irytowała, a Zed… intrygował gierkami i podchodami. Dużo bardziej przypadła mi do gustu pierwsza część, ale nic w tym dziwnego. Tam dopiero poznawaliśmy świat naszych bohaterów. W tym tomie już wiemy co nieco na ich temat i wiemy czego możemy się spodziewać. Musiałam trochę odpocząć i nabrać dystansu po tak emocjonującej lekturze, aby napisać recenzje i nabrać ochoty na kolejny - trzeci tom. Jest to opowieść o tym jak ważna jest rozmowa, zaufanie i wiara w uczucie między dwojgiem ludzi, w partnera i w miłość, która łączy. 


______________________________________________________________________
Anna Todd, „After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem”, Znak, 2015, 758 stron

11:54

"Gwiazd naszych wina" - John Green

"Gwiazd naszych wina" - John Green




„Czasami trafiasz na książkę, która przepełnia cię dziwną ewangeliczną gorliwością oraz niezachwianą pewnością, że roztrzaskany na kawałki świat nigdy już nie będzie stanowił całości, dopóki wszyscy żyjący ludzie jej nie przeczytają. Ale są też dzieła takie jak to, o których możesz opowiadać innym, książki tak rzadkie i wyjątkowe, i twoje, że dzielenie się nimi wydaje się niemalże zdradą.” 

„- Okay - powiedział, gdy minęła cała wieczność. - Może "okay" będzie naszym "zawsze".
- Okay - zgodziłam się.”

„Zakochałem się w tobie i nie zamierzam sobie odmawiać prostej przyjemności wyznania prawdy. Kocham cię i wiem, że miłość jest tylko wołaniem w próżni, a zapomnienia nie da się uniknąć, że wszyscy jesteśmy skazani i nadejdzie dzień, kiedy cały nasz wysiłek obróci się w pył, wiem, że słońce pochłonie jedyną ziemię, jaką mamy, a ja cię kocham.”



          Hanzel Grace jest szesnastolatką chorującą na raka tarczycy. Lekarze nigdy nie dawali jej nadziei szczególnie, że rak się rozprzestrzenił i zaatakował płuca. Dziewczyna nadal czeka na „Ostatni Dobry Dzień” ze swoim nierozłącznym przyjacielem Philipem – butlą tlenową na wózku, bez której nie dałaby rady samodzielnie oddychać. 

          Hanzel trafia na spotkanie grupy wsparcia dla młodzieży z chorobami nowotworowymi. Poznaje tam Augusta Watersa, który przezwyciężył bardzo wrednego raka tkanki kostnej, a straty jakie poniósł to amputacja nogi. Gus okazuje się bardzo inteligentnym i czarującym chłopcem, w dodatku jest oszałamiająco przystojny. Taki typ człowieka, na którego widok miękną kolana, buzia otwiera się sama, a rozum idzie na urlop. Tych dwoje rozumie się doskonale, a ich przyjaźń szybko zmienia się w coś głębszego. 

          To jedna z tych książek, w której zatracasz się od pierwszych stron i nie możesz przerwać czytania choćby na chwilę. Green w niesamowity sposób opisał nie tylko zmagania nastolatków z nieuchronną śmiercią, z bólem i cierpieniem , ale i sytuacje ich rodziców, którzy każdego dnia muszą na to patrzeć,mając związane ręce. Jednak to tylko jeden z wątków książki. Głównie to powieść o życiu młodych ludzi, ich rozterkach, pierwszej miłości i dorastaniu. Lekki i przystępny sposób pisania powieści, wiele metafor i mott życiowych, jak i nietuzinkowe postacie przyciągają czytelnika jeszcze bardziej. 

          Książkę czyta się bardzo dobrze. Mimo ciężkiego tematu, jakim jest choroba i śmierć, jest to miła lektura. Siła do walki, jaką posiadają bohaterowie, sarkastyczny humor, i brak użalania się nad sobą nadal mnie zadziwia. Jest to stanowczo jedna z najlepszych książek jakie czytałam i uważam, że każdy powinien po nią sięgnąć, pomimo że jest to lektura przeznaczona dla młodzieży. Na pewno na długo zostanie w mojej głowie, i będę prowadziła poważne rozważania na jej temat. Jest to dla mnie fenomen, i na pewno nie jest to ostatnia książka John’a Green’a, którą przeczytam. 


____________________________________________________________
John Green, „Gwiazd naszych wina”, Bukowy Las, 2013, 312 stron

14:28

"After. Płomień pod moją skórą" - Anna Todd

"After. Płomień pod moją skórą" - Anna Todd



„ Kocham go i nie mam wątpliwości, że on kocha mnie. Nawet jeśli nasz
związek nie będzie trwał wiecznie, jeśli skończy się tym, że nigdy więcej się do siebie
nie odezwiemy, zawsze będę wiedziała, że w tym momencie był dla mnie wszystkim”

„Wiesz, kim według mnie stajesz się, gdy jesteś ze mną? Przesuwa palcem po linii mojej szczęki. Z trudem zachowuję koncentrację.
-Kim?
-Sobą. Myślę, że to właśnie prawdziwa ty, ale jesteś zbyt zajęta tym, co wszyscy inni o tobie myślą, żeby to dostrzec.”


        Tessa wiedzie spokojne i poukładane życie. Właśnie zaczyna college, marzy o pracy w wydawnictwie, a następnie powrocie do rodzinnego miasta i związania się na stałe z ukochanym Noah. Jej życie zwykle toczy się według zaplanowanego harmonogramu, a towarzyszą jej długie spódnice i książki. Wszystko zmienia się, gdy poznaje swoją współlokatorkę w akademiku - Steph i jej znajomych. Hardin jest opryskliwym, niegrzecznym, wytatuowanym i niesamowicie przystojnym mężczyzną. Jest zupełnym przeciwieństwem Tessy i jej bliskich, a życie choćby obok niego staje się nieustanną huśtawką nastrojów i gonitwą myśli. Zbuntowany chłopak zawrócił w głowie dziewczyny i bardzo niepostrzeżenie wkradł się do jej serca. 

          Jednak czy dwoje tak różnych ludzi może być razem? Czy między wiecznymi kłótniami i dzikim pożądaniem jest miejsce na coś głębszego i stałego? Czy są stworzeni dla siebie?

          Tessa jest w zupełnie nowym miejscu i wśród innych ludzi, stara się do nich dopasować. Znaleźć swoje miejsce na kampusie i kilka bliskich osób. Odwiedzając dom bractwa i imprezując razem z nowymi przyjaciółmi, wchodzi w zupełnie inny świat. Nie pasuje do nich, i doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Jednak niewyobrażalna siła pcha ją w ramiona mężczyzny dość niestabilnego i zagubionego. Hardin w jednej chwili jest dla niej niewyobrażalnie miły i czuje się przy nim wyjątkowo, a w kolejnej potrafi złamać jej serce jednym zdaniem. Bardzo trudno być z kimś takim, starać się go zrozumieć. Tessa wie, że Hardin nie jest zły, jest zagubiony i skrywa coś. Mimo ciągłych ostrzeżeń, brnie pod prąd w tą znajomość i pragnie poznać motywy działania mężczyzny, którego pokochała. 

          Relacja tej pary jest bardzo burzliwa i namiętna, pełna zwrotów akcji. Tessa bywa dość irytującą bohaterką. Jej naiwność, brak rozsądnego myślenia i konsekwencji w działaniu doprowadzała mnie do szaleństwa. Ale czy nie tak działa na nas miłość? Za to Hardin był postacią intrygującą. Przede wszystkim z powodu zmian w jego zachowaniu. Co nim kierowało? 

          Książkę czyta się bardzo szybko dzięki prostemu językowi i bohaterom, którzy mają tak odmienne charaktery. Historia jest banalna i prosta, a jednak zakończenie mocno mnie zaskoczyło, i bardzo szybko sięgnęłam po kolejny tom. Niestety nie jestem do końca zadowolona. Tessa i Hardin mają pewien schemat; kłócą się – on ją obraża, a ona płacze, za chwilę godzą się – on ją całuje, ona zapomina o świecie i tym jak bardzo się na niego gniewa, uprawiają seks. Opisy scen erotycznych, wulgarny język Hardina i naiwność Tessy. Zabrakło mi czegoś pomiędzy? Chyba tak to mogę nazwać. After jest lekturą niezbyt wymagającą, czasami wkurzającą, czasami mocno urzekającą. Historia, w którą łatwo się wczuć, uczestniczyć w niej i przeżywać chwile razem z bohaterami. Gdy szukacie czegoś lekkiego, ale wzbudzającego silne emocje, to doskonała pozycja. 

PS. Na sam koniec płakałam razem z Tessą. 


________________________________________________________
Anna Todd, „After. Płomień pod moją skórą”, Znak, 2015, 632 strony

Copyright © zazakladka.blogspot.com , Blogger