13:38

Podsumowanie stycznia 2017

Podsumowanie stycznia 2017
Styczniowy spacer w zaspach śniegu, aby złapać kilka pięknych zdjęć. 


          Rok się zaczął... całkiem niedawno, można by powiedzieć. A tutaj proszę. Styczeń już za nami. Dni stają się coraz dłuższe i od razu przyjemniej się funkcjonuje. Ja jeszcze trochę tęsknie za śniegiem i chciałabym żeby jeszcze choćby na chwilę otulił wszystkie gałęzie. O wiele przyjemniej patrzy się na to, niż na szarość za oknem. A wy? Lubicie zimę? Ale nie mówię o chlapie, błocie i piasku, tylko o ośnieżonych drzewach i krzewach, białych połaciach śniegu i lekkim szczypaniu w nos przez mróz. Ja w tym roku mogłam się trochę nacieszyć taką pogodą! A teraz nie przedłużając!

Przeczytane w styczniu: 

1. "Cykor" Magdalena Kulus 
2. "Obudź się, Kopciuszku" Natalia Sońska 

          Dwie książki, a więc bez szału. Mam kilka pozycji zaczętych, których nie mogę skończyć i jedno opasłe tomisko do zrecenzowania od wydawnictwa. Tak więc nie próżnuję! "Cykor" to lekka książka opowiadająca o losach małego kociaka, który nie był posłuszny. Musiał przez to trochę wycierpieć, ale w końcu udało mu się i znalazł nowy dom. Piękna i pouczająca opowieść dla dzieci, w dodatku z pięknymi ilustracjami. Jeśli chcecie wiedzieć coś więcej zapraszam TUTAJ. Druga pozycja to jedna z tych kobiecych. Idealna na zimowe wieczory, pełna ciepła i miłości. Znajdziecie tam przepiękne opisy gór i tamtejszego życia. Na prawdę gorąco polecam i zapraszam do odwiedzania bloga bo jeszcze w tym tygodniu pojawi się recenzja tej pozycji! 


Statystyka stycznia:
Przeczytane książki: 2 
Ilość stron: 384
W centymetrach: 3,4

Statystyka 2017:
Przeczytane książki: 2 
Ilość stron: 384
W centymetrach: 3,4

11:07

"Cykor" Magdalena Kulus - W kocim świecie

"Cykor" Magdalena Kulus - W kocim świecie



          Cykor jest małym kotkiem, który mieszka w wielkiej stodole w towarzystwie rodzeństwa, kociej mamy Mrau i innych przyjaznych zwierząt. Wszyscy żyją razem w zgodzie i przyjaźni doglądani i dokarmiani przez właścicieli gospodarstwa. Pewnego dnia zwierzę spragnione przygód wychodzi za ogrodzenie nikogo nie uprzedzając o swojej przechadzce, która niebawem skończy się bardzo daleko... 


          Koci świat nie wygląda już tak dobrze, gdy nie mamy domu, a właściciel nie przynosi nam jedzenia w misce, no i gdy bliscy są daleko. Cykor ma okazje przekonać się, że wycieczki za płot bywają niebezpieczne i że nie wszystkie zwierzęta są przyjaźnie nastawione dla nowych członków rodziny. Wraz z kolejnymi etapami swojej podróży poznaje nowe zwierzęta o przeróżnych charakterach. 


          W skutek szczęśliwego zbiegu okoliczności Cykor wylądował w kochającym domu, gdzie wszyscy o niego dbali i miał wyjątkowe względy. Mieszkał w nim również Łatek. Starszy kot niestety nie darzył malca przyjaznymi uczuciami. Z zazdrości o uwagę mieszkańców domu i względy nowego przybysza postąpił bardzo nieładnie. Z pomocą osiedlowych kocurów przegonił Cykora ze swojego domu i rodziny. 


          Czy Łatek zrozumie swój błąd? Czy uda mu się go naprawić? I co się stanie z biednym, małym i osamotnionym kotem? Tego wszystkiego dowiecie się z książki. Wraz ze swoim maluchem możecie się przekonać, że złość i zazdrość nie są dobrymi partnerami w życiu, a miłość można dzielić na wiele części aby obdarować więcej osób oraz stworzeń. Książka jest napisana ładnym językiem, zrozumiałym dla dzieci, a dodatkowo na każdej stronie znajdziemy przepiękne ilustracje! Jednym słowem: polecam! 


_______________________________________________________
Magdalena Kulus, "Cykor", Wydawnictwo Literatura, 2015, 64 strony

10:36

Witajcie w nowym roku! | Skreślam grudzień 2016

Witajcie w nowym roku! | Skreślam grudzień 2016
Witajcie kochani w nowym roku! 

Jak się z tym czujecie, że kolejny rok się zaczął? 
Na pewno macie nowe plany, marzenia i cele... 
Jak wasze plany czytelnicze? Jakiś zarys co będziecie czytali? 
Może nadrobicie zaległości? A może jakieś fajne wyzwanie? 

Ja w tym roku zacznę od kilku zaległości na półce. Mam kilka rozpoczętych książek i chciałabym mieć już czyste konto ;) 
Na pewno będę pracowała nad systematycznością z dodawaniem postów i recenzji. 
Chciałabym również przeczytać więcej książek. 
Nie wiem czy mi to w tym roku się uda, bo plan dnia mam napięty do granic możliwości, ale na pewno się postaram ;) 


Przeczytane w grudniu: 

1. "Wdowa" Fiona Barton 


Bez szaleństw, jedna książka. Ale sami rozumiecie, dzisiaj mija miesiąc jak odebraliśmy dom i naprawdę nie było siły na czytanie. Myślę, że to i tak dobrze, bo w listopadzie nie przeczytałam żadnej książki. 

Statystycznie w grudniu: 

Przeczytane książki:  1
Ilość stron: 456
W centymetrach: 3,6


Statystyka 2016:

Przeczytane książki: 26
Ilość stron: 9366
W centymetrach: 63,9



W Nowym Roku życzę wam wszystkiego co najlepsze. 
Końskiego zdrowia, szczęścia w lotka, 
spełnienia wszelkich marzeń, miłości szalonej i wiary nieskończonej! 
No i tego co najważniejsze dla mola książkowego
ZACZYTANEGO ROKU 2017! 

04:50

Skreślam listopad 2016 | Nowe na półce #9

Skreślam listopad 2016 | Nowe na półce #9
Witajcie! 


Ten listopad to szalony miesiąc. 
Czas biegnie, koniec miesiąca zaskakuje, a na wszystko co czekałam wydarzyło się właśnie w listopadzie! 



W minionym miesiącu obchodziliśmy z mężem piątą rocznice ślubu... uff kiedy to minęło? 
Nasze córeczki świętowały swoje drugie urodziny! 
Dwa dni później świętowałam ja dwudzieste czwarte. 
A wczoraj w ostatni dzień miesiąca dowiedzieliśmy się, że możemy odebrać klucze do naszego domu! 

Wydarzyło się bardzo dużo i mam nadzieję, że wybaczycie mi brak efektów w czytaniu książek... 
Jakoś nie miałam kompletnie do tego głowy. 

W tym miesiącu udało mi się dodać zaległą recenzję: 


Tym samym mogłam skreślić jedno zadanie w wyzwaniu prowadzonym przez Miłkę

Statystyka zamieszczona tylko roczna, bo w tym miesiącu nic nie przeczytałam ...


Statystyka 2016:

Przeczytane książki: 25
Ilość stron: 8910
W centymetrach: 60,3


No i jest jeszcze jedna rzeczy do której muszę się przyznać... 


Kilka miesięcy temu na blogu pojawił się ostatni post z książkowymi nowościami, w którym pisałam wam że chcę zająć się zaległościami i póki co nie będę kupować nowych książek. 
Myślę, że nie jesteście zaskoczeni tym, że moje postanowienie szybko zostało złamane. 


1. "Harry Potter i Komnata Tajemnic" J.K. Rowling - wydanie ilustrowane przez Jim'a Kay'a
2. "Pochłaniacz" Katarzyna Bonda 

Te dwie pozycje po prezenty urodzinowe. Potter od męża, zaś pani Kasia od koleżanek z pracy. 
Za co wszystkim serdecznie dziękuję. 


1. "Wielka Księga z Wypiekami" 
2. "Kuchnia Polska według Karola Okrasy" 

To dwie pozycje kucharski. Słodka książka - gratis do zakupów. 
Okrasa to już typowe dania obiadowe, po uzbieraniu znaczków w sieci sklepów Lidl. 
Nie mogłam się oprzeć ;) 
  

1. Trylogia Larssona 
2. Trylogia autorstwa J.K. Rowling wydana pod pseudonimem. 
3. "Zabójca z sąsiedztwa" Alex Marwood 

To są już zakupy własne, które wypłynęły niespodziewanie w Czarny Piątek! 
Larssona już dawno temu przeczytałam ale chciałam mieć tą pozycję dla siebie, na własność. 
Panią Rowling bardzo cenię i z chęcią przeczytam również te książki, zwłaszcza że uwielbiam kryminały! 
Co do ostatniej pozycji. Pokochałam autorkę za jej debiut i nie mogłam sobie odpuścić kolejnej książki ;) 



Jak wasz listopad minął? 
Dużo czytaliście? Czy wasze portfele ucierpiały na Czarnym Piątku? 


14:00

"Harry Potter i Przeklęte Dziecko" J.K. Rowling, John Tiffany i Jack Thorne - Gdy ciemność znowu chce pochłonąć świat.

"Harry Potter i Przeklęte Dziecko" J.K. Rowling, John Tiffany i Jack Thorne - Gdy ciemność znowu chce pochłonąć świat.



„Harry, w tym pogmatwanym, pełnym emocji świecie nie ma idealnych odpowiedzi. Doskonałość jest poza zasięgiem ludzkości, poza zasięgiem magii. W każdej pięknej chwili szczęścia kryje się kropla trucizny: świadomość, że ból powróci. Bądź szczery wobec tych, których kochasz. Pokaż swój ból. Cierpienie jest rzeczą równie ludzką oddychanie.”

„Wiesz, co najbardziej kochałem w Twojej matce? Zawsze pomagała odnaleźć mi światło w ciemności. Dzięki niej świat, a przynajmniej mój świat, był mniej mroczny.”

„Ci, których kochamy, nigdy tak naprawdę nas nie puszczają, Harry. Pewnych spraw śmierć nie dotyka. Farby... wspomnienia... i miłości.”



          Potteromaniacy drżą ze szczęścia, ekscytacji i możliwości, którą dostali, aby po raz kolejny móc wrócić do świata magii. Mugole natomiast drżą nad głupotą ludzi, którzy po raz kolejny dali się złapać na odgrzewane kotlety i napełniają portfele specom od marketingu, autorom, wydawcom i Bóg jeden wie komu jeszcze! 

          Harry Potter jest pracownikiem Ministerstwa Magii, ma trójkę dzieci w wieku szkolnym i niejasne przeczucie, że ciemność znowu skrada się do bezpiecznego świata bez Voldemorta. Po dziewiętnastu latach Harry będzie musiał zmierzyć się z przeszłością, pokonać ją ramie w ramie z… Albusem Potterem? Przyjaciółmi? Nadchodzą ciężkie czasy, a wszystko zależy od dwóch chłopców, których relacje z ojcami ostatnim czasem nie przypominają tych ciepłych i przyjaznych. 

          Zagubieni przyjaciele, starają się naprawić błędy poprzedniego pokolenia nie zdając sobie sprawy jaki to może mieć skutki na teraźniejszość, w której się znajdują. Jak świat będzie wyglądał gdy historia zmieni swój bieg? Jak istotne są najdrobniejsze szczegóły, które wpływają na nasze decyzje? Czy świat ogarnięty ciemnością pozostanie w niej? Przede wszystkim czy uda się przywrócić odpowiedni bieg historii. 

          Harry Potter znowu podbił świat. Ja jako potteromaniaczka jestem zachwycona kolejnym tomem przygód Harry’ego, możliwością powrotu do magicznego świata, przeczytania wręcz idealnej kontynuacji przygód bohatera mojego dzieciństwa. Forma scenariusza pozwoliła wczuć się w bohaterów, oraz zatrzeć nieprzyjemne uczucie, że to jednak nie ten styl, nie ci sami bohaterowie, którzy wyszli spod pióra prawdziwego twórcy. Jedynie na samym początku, musiałam nauczyć się uważnie patrzeć na to, która postać w danej chwili mówi, aby nie pogubić się.  Ja z przyjemnością zatopiłam się w znanym mi świecie i nie żałuję ani chwili. 

          „Harry Potter i Przeklęte Dziecko„ będzie idealna dla fanów serii, dla ludzi, którzy pokochali świat magii i zdają sobie sprawę, że ósmy tom, tak naprawdę jest scenariuszem, który jest jedynie oparty na oryginale, a nie jego kontynuacją napisaną przez J. K. Rowling. 


_____________________________________________________________________________________
J.K.Rowling, John Tiffany, Jack Thorne, „Harry Potter i Przeklęte Dziecko”, Media Rodzina, 2016, 368 stron



Książka bierze udział w wyzwaniu „MINI BOOK CHALLENGE 2016”. 
Copyright © zazakladka.blogspot.com , Blogger