08:32

Skreślam luty 2016 - Podsumowanie miesiąca

Skreślam luty 2016 - Podsumowanie miesiąca



          Jak minął wasz luty? Mój stanowczo za szybko, a przecież był i tak o jeden dzień dłuższy! Cóż, tak to już chyba bywa, że czasu zawsze mam za mało. Myślę, że nie tylko ja tak mam. Z pewnością większość kobiet, a już na pewno każda mama. ;)

Przeczytane książki / Zrecenzowane książki:
  1. „Plan” Patrycja Gryciuk (zaległa recenzja
  2.  „Dziewczyny, które zabiły Chloe” Alex Marwood (recenzja)
  3. „Poradnik pozytywnego myślenia” Matthew Quick (recenzja)
  4. „Plaga samobójców” Suzanne Young (recenzja)
  5.  „Tylko ty” Gabriela Garaś


          Jestem nawet zadowolona z tego miesiąca, bywały gorsze. Udało mi się wykreślić kolejną pozycję ze stosu w wyzwaniu „Kiedyś przeczytam 2016” moje postępy TUTAJ. Książki, które czytałam w tym miesiącu należały do tych, które trafiają w mój gust czytelniczy. Największe zaskoczenie to twórczość pani Garaś, niebawem recenzja. To było moje pierwsze spotkanie i na pewno nie ostatnie! „Dziewczyny, które zabiły Chloe” to gatunek, który uwielbiam, a książka dała mi sporo do myślenia. Najsłabiej w tym miesiącu wypadł „Poradnik pozytywnego myślenia" co nie znaczy, że nie warto go przeczytać !

          Cieszę się, że mogę regularnie odwiedzać wasze blogi, a wy odwiedzacie mój. Mam nadzieję, że jak w końcu skończę wszystkie urlopy dalej będzie mi to szło tak dobrze! Doszło kilka nowych osób do grona obserwatorów bloga z czego bardzo się cieszę i mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej ;)


Statystycznie w lutym:

Przeczytane książki: 4
Ilość stron: 1704
W centymetrach: 11,3


Statystyka 2016:


Przeczytane książki: 7
Ilość stron: 2696
W centymetrach: 17,5

03:04

Nowe na półce #2 - Luty!

Nowe na półce #2 - Luty!



          W tym miesiącu stanowczo niewiele na półce się znalazło, ale nie żałuję. Pozycje wybrane i z przyjemnością do nich usiądę. Czasami chodzi nie o ilość, a o jakość! 



1. Stephen King "Bazar złych snów" 
2. Gabriela Gargaś "Tylko ty" 
3. Anna Bednarska-Stec "Trudny mężczyzna"


          Wszystkie pozycje to zakupy własne. Nie muszę ukrywać że "Bazar złych snów." to pozycja, której wyczekiwałam z utęsknieniem i w końcu stałam się szczęśliwą posiadaczką własnego egzemplarza.  Za to książka pani Gargaś "Tylko ty"już przeczytana! Niebawem recenzja. Mogę zdradzić wam, że bardzo mi się podobała i myślę, że nie jednej z was przypadnie ona do gustu. ;) 

Jak wasze zakupy? 
Dużo macie zdobyczy? 

11:52

"Plaga samobójców" Suzanne Young - Ile są warte twoje wspomnienia?

"Plaga samobójców" Suzanne Young - Ile są warte twoje wspomnienia?



„Program kradnie nasze wspomnienia i wymazuje emocje, a kiedy wychodzimy z ośrodka, przypominamy maszyny opuszczające linię produkcyjną. Jakbyśmy nigdy wcześniej nie zostali zranieni ani nie doznali zawodu. Czym tak naprawdę jesteśmy, jeśli pozbawi się nas przeszłości?”

„Uznałam, że podoba mi się to uczucie- cierpienie pomagało mi oderwać myśli od tego, co najgorsze.”

„- Dręczą mnie złe myśli - powiedziałam.
- Więc przestań myśleć.”



          Suzanne Young to kolejna autorka, która chce nam pokazać swoją wizje przyszłości. Była już wojna i tyrani u władzy, którzy dzielili społeczeństwo według swoich zasad.  Tym razem dzieje się coś innego ale złego, a co gorsza dziwnego. Nastolatkowie zaczynają popełniać samobójstwa. Nie jest to jedno czy dwa samobójstwa, są to już setki! Nic nie może tego powstrzymać, rozpowszechniła się epidemia. Niczym klocki domino, przewrócisz jeden, a następne już same spadają. Rząd postanowił wprowadzić Program, który pozwoli wyleczyć zarażoną młodzież i zapobiegnie zgonom. Jak w każdym leczeniu Program ma skutki uboczne, a raczej jeden ogromny. Polega on na wymazywaniu wspomnień wbrew woli pacjenta. Wspomnienia które są zarażone, które doprowadzają do depresji zostają usunięte, osoby po tym zabiegu są niczym dziurawy ser. „Wydrążone”

          Sloane każdego dnia stara się żyć tak, aby nikt niczego nie zauważył. Każdy nastolatek jest pod czujną obserwacją nauczycieli, agentów a nawet rodziców, którzy w  programie widzą ostatnią szansę ratunku dla swoich pociech. W tym świecie nie można sobie pozwolić na chwilę słabości. Sloane zmaga się ze smutkiem, bólem i tęsknotą za starszym bratem, który popełnił samobójstwo. W trudnych chwilach zawsze może liczyć na Jamesa, który jest jej chłopakiem i wie co przeżyła. Jej brat był jego najlepszym przyjacielem. Z dnia na dzień Program wyłapuje coraz większość ilość osób, nie zważając na nic, wyciągają brutalnie z sal lekcyjnych, bądź czekają na soje ofiary w ich domach z rodziną. Świeżaki wracają otępiali, zdezorientowani i nad wyraz spokojni po tabletkach uspokajających. 

           Para nie jest w stanie dalej ukrywać smutku i coraz większej depresji, gdy traci kolejnego przyjaciela. Oni również padają ofiarą Programu, który pozbawia ich wspomnień. Czy ich miłość jest na tyle silna, żeby przetrwać dziury w pamięci? Czy po kuracji odnajdą się i będą w stanie żyć normalnie? Do czego jeszcze posuną się władze, aby utrzymać młode pokolenie przy życiu? 

          Autorka zadbała abyśmy tym razem się nie nudzili i nie mogli wszystkiego przewidzieć. Powoli rozwijająca się fabuła pozwala na zgłębienie odczuć bohaterów, wejść w ich świat. Czytając książkę czułam smutek, lęk i strach bohaterów przed kuracją, jaką przewidział dla nich rząd. Cichą walkę Sloane i Jamesa o siebie, o swoje wspomnienia, o to co ich łączyło, a było tego całkiem sporo i nie były to tylko złe rzeczy. Przyjaciele pary, ci wracający i ci odchodzący, którzy wpłynęli na ich zachowanie, oraz rodziny nastolatków, drżące ze strachu matki o swoje dzieci, witające je progu ze łzami szczęścia w oczach. Ich dziecko dzisiaj wróciło do domu! 

          Książka dźwiga ogromny bagaż emocji i bardzo trudny temat. Nie jest łatwo pogodzić się z czyjąś śmiercią tym bardziej z samobójstwem. Jak poradzić sobie ze stratą bliskiej osoby? Z niewiedzą, dlaczego wybrał takie rozwiązanie, a nie inne?  Z wyrzutami sumienia, które dopadają nas gdy we wspomnieniach zauważymy dziwne zachowanie? Dorośli chcą chronić swe pociechy, i nic w tym dziwnego. Jedyny ratunek widzą w Programie, który ma tak dobre notowania, a małe naruszenia zostają zepchnięte na dalszy plan. Krępowanie ludzi? Wymazywanie wspomnień? Naruszenia personelu? Czy może bohaterowie o dwóch twarzach? Nie jeden rodzic jest pozwolić na to wszystko i jeszcze więcej, aby tylko odzyskać swoje dziecko. 

          Książka zaskoczyła mnie przede wszystkim rozwojem fabuły. W moim wyobrażeniu było to kolejne New Adult, które szybko się skończy pomijając ważne dla mnie wątki. Trafiłam za to na przemyślaną i złożoną historię, w której nic nie dzieje się bez przyczyny. Podobało mi się szeroko opisane działanie Programu, to jak przekraczane są kolejne granice. Świat w którym nie można pokazywać odczuć, ale autorka doskonale potrafiła je opisać i oddać w ręce czytelnika, aby zrozumiał co przeżywają młodzi ludzie.  Cieszę się, że mogłam przeczytać tą książkę i dać się zaskoczyć. Mam nadzieję, że w kolejnej części dowiem się nieco więcej o samej genezie epidemii i o ludziach, którzy grają na potrzeby Programu w ośrodkach przed pacjentami. Gorąco polecam i pędzę szukać drugiego tomu, który już jest w sprzedaży ;) 


_______________________________________________________
Suzanne Young, „Plaga samobójców”, Feeria Young, 2015, 500 stron


12:35

"Poradnik pozytywnego myślenia" Matthew Quick - Każdy film kończy się happy end'em, mój też!

"Poradnik pozytywnego myślenia" Matthew Quick - Każdy film kończy się happy end'em, mój też!



„Bywa, że podczas zachodu słońca nie ma żadnych chmur...i kiedy spoglądam w niebo, do mojej czaszki wdziera się pomarańczowy ogień, który mnie oślepia. Jest niemal tak samo przyjemny jak widok chmur, ponieważ on także piecze i sprawia, że wszystko wygląda zachwycająco.”

„Pamiętaj, przyszłość zaczyna się dziś.”

„- Życie jest ciężkie Pat, i dzieci muszą się o tym dowiedzieć.
- Dlaczego?
- Żeby potrafiły współczuć innym. Żeby rozumiały, że niektórym ludziom jest trudniej i że jazda przez ten świat może być bardzo zróżnicowanym doświadczeniem, w zależności od tego, jakie substancje szaleją komuś w mózgu.”



          Pat Peoples liczy sobie ponad trzydzieści lat i właśnie opuścił „niedobre miejsce” – szpital psychiatryczny. Wraca do rodzinnego domu, gdzie zamierza dalej pracować nad sobą, bo wierzy w dobre zakończenia, a jego życie jest przecież jak film, więc również dobrze musi się skończyć! Pat codziennie połyka kilka kolorowych tabletek, regularnie uczęszcza na terapię, stara się panować nad gniewem i być miłym dla wszystkich, czyta literaturę amerykańską z czasów szkolnych i podnosi kolejne ciężary. Po co to wszystko? Pat wierzy, że to pomoże skończyć jego rozłąkę i będzie mógł wrócić do swojej żony – Nikki.

          Mężczyzna nie rozumie jednak pewnych rzeczy,  i nikt nie pomaga mu tego zmienić. Z rodzinnego domu zniknęły jego pamiątki ślubne. Jego brat ożenił się, przyjaciel został ojcem, a małżeństwo jego rodziców zmierza ku końcowi. Pat bowiem nie zdaje sobie sprawy ile trwa rozłąka i ile czasu przebywał odcięty od świata. Stara się jednak nie poddawać, a w powrocie do zdrowia i świata pomagają mu najbliżsi. Po czterech latach izolacji Pat wraca do kibicowania w męskim gronie ukochanej drużynie Orłów, a w jego życiu pojawia się również kobieta. Tiffany przeżyła załamanie nerwowe po stracie męża, teraz w milczeniu towarzyszy Patowi w codziennym bieganiu. Z czasem stają się przyjaciółmi, choć nie wiedzą do czego doprowadzi ich ta znajomość.

          Pat wierzący w dobre zakończenie, zatroskana matka, gburowaty ojciec, wierni fani Orłów i Tiffany ze swoim ciętym językiem, Cliff i jego metody leczenia wszyscy sprawili, że książkę nie przeczytałam a pochłonęłam. Między sprawozdaniami z treningów głównego bohatera czy szczegółowymi relacjami z meczów Orłów można się momentami trochę zgubić. Czasami bardzo denerwowała kolejna relacja, zamiast innej akcji w książce, bo co do opisów uczuć i przyczyn postępowania głównego bohatera na pewno nie możemy narzekać. Czułam, że muszę przeczytać tą książkę, zagadkowy tytuł i ekranizacja jedynie wzmogły moje odczucia. Nie żałuję, aczkolwiek nie jest to książka która zapiera dech w piersi. Czy zostanie ze mną na długo?

          Matthew Quick przedstawił historię pewnego mężczyzny, który po ciężkich przeżyciach dalej walczy. Autor przypomniał mi jedną z najważniejszych rzeczy w naszym życiu. Jest to wiara. Wiara w jutro, które będzie lepsze. Wiara, która daje nam siłę do dążenia do celu. To właśnie ona dodaje sił i otuchy Patowi w ciężkich chwilach. Jeśli jesteście na jakimś zakręcie i tracicie wiarę koniecznie sięgnijcie po „Poradnik pozytywnego myślenia” albo przypomnijcie sobie siłę z jaką brnął naprzód Pat.


____________________________________________________________________
Matthew Quick, „Poradnik pozytywnego myślenia”, Otwarte, 2013, 380 stron



Książka bierze udział w wyzwaniu „Kiedyś przeczytam 2016”.

13:10

"Dziewczyny, które zabiły Chloe" Alex Marwood - Gdy przeszłość nie daje o sobie zapomnieć...

"Dziewczyny, które zabiły Chloe" Alex Marwood - Gdy przeszłość nie daje o sobie zapomnieć...



„Chłonie wyraz lekkiego rozbawienia na jego twarzy, rozumie, że ta skaza na jego charakterze, niezdolność do empatii, do postawienia się na czyimś miejscu, zapewniła na swój sposób trwałość ich związkowi. Nigdy nie musiała mieć do czynienia z kleistym, przerażającym, niebezpiecznym uczuciem.”

„Otwiera oczy pod powierzchnią, widzi, że woda jest znów mętna z powodu wznieconego mułu. Jest pod nią ciemno. Cicho. Ona to właśnie widziała, myśli. Tak wyglądały jej ostatnie chwile.
Twarz Chloe wyłania się nagle z mroku. Przerażona Jade wierzga, gwałtownie się wynurza na powierzchnię. Brnie do brzegu.”

„Czuje się tak, jakby wszystkie poglądy, jakie kiedykolwiek wyznawał – całe to liberalne użalanie się, luźna chrześcijańska wiara w siłę odkupienia, niewzruszone przekonanie, że dziecka nie można napiętnować jako złe, nawet jeśli zrobi coś potwornego – zostały zmiażdżone młotem. Jak ona mogła?”



          Bel i Jade są naznaczone i związane ze sobą do końca życia. Cały świat wie,  kim są te dwie dziewczynki. Nie zasłynęły w żadnym programie dziecięcym, nikt nie chce im bić braw, czy być jedną z nich. Wszyscy wystrzegają się tych brutalnych potworów w skórze niewinnych dzieci. Bel i Jade miały zaledwie jedenaście lat, gdy popełniły tą zbrodnie. Zabiły. 

          Kirsty Lindsay jest wspaniałą żoną i kochającą matką dwójki dzieci. Pracuje jako wolny strzelec w jednej z gazet i jest coraz bliżej awansu na stanowisko stałego dziennikarza. Przedstawicielka klasy średniej ciężko pracowała na to, aby tak wyglądało jej życie, nikt nie wie jak bardzo. W rejonie jej pracy doszło do kolejnego morderstwa. Kobieta pakuje torbę i wyrusza w podróż po materiały do artykułu. Nie wie jak dużo może kosztować ją ta wycieczka. 

          Amber Gordon nigdy nie miała zbyt lekkiego życia, ale nie śmie narzekać. Według wpojonych zasad w jednym z najcięższych zakładów poprawczych żyje powoli i na uboczu nikomu nie rzucając się w oczy. Ma niewielki dom, stałego partnera, dwa psy i pracę. Nic dodać, nic ująć. 

          Życie tych dwóch kobiet znowu splata się ze sobą po dwudziestu pięciu latach. Żadna z nich nie wie nic na temat drugiej, od tamtego dnia nigdy się nie spotkały i nigdy nie zamierzały tego robić. Obie żałują, że kiedykolwiek się poznały. Teraz za sprawą Nadmorskiego dusiciela ich przeszłość może zostać odkryta. Ich bliscy, rodziny i dzieci, ich życie zbudowane na kłamstwach, tajemnicy i milczeniu może zostać zniszczone. Czy uda im się uciec przed przeszłością? Czy w końcu wymarzą obraz martwej czteroletniej Chloe z oczami zalepionymi piaskiem? 



          Dwie jedenastoletnie dziewczynki z zupełnie innych światów poznały się rano, a do wieczora stały się morderczyniami. Jak to się stało? Co je do tego skłoniło? Nie chcę wam psuć lektury, więc nic wam nie powiem. Cała historia jest nasączona emocjami potępienia, smutku, strachu i lęku, które wręcz wylewają się przez kartki na nasze ręce,  i wkradają się do serca. Historia Bel i Jade opisana z dwóch perspektyw „przed” i „po” przeplatają się opisując traumatyczne przeżycia i łącząc się w całość. Dzieci, które zostały oskarżone o tak poważne przestępstwo, ich emocje i niewiedza, stosunek dorosłych do nich. Społeczeństwo rządne krwi, bezwzględne w swoich osądach. To rzeczywistość, która nas otacza. Kto zatrudni mordercę? Kto zaufa osobie oskarżonej o zabójstwo dziecka? Czy znajdzie się ktoś, kto nie skreśli ich, nie osądzi przez tamto wydarzenie? Kto da im szansę? Dziewczęta dostały nową tożsamość, której teraz muszą chronić za wszelką cenę. Dla siebie i najbliższych.

          Ten thriller stanowczo przypadł mi do gustu. Przemyślana fabuła, bohaterowie z krwi i kości, emocje, które czuć. Historia, którą przeżywałam razem z Jade i Annabel zarywając dwie noce z rzędu, aby być bliżej rozwiązania wywarła na mnie ogromne wrażenie. Autorka zmusza nas do przemyśleń, rozważań, a nawet i decyzji, po której jesteśmy stronie. Tutaj nie ma znanego nam scenariusza, nic nie jest czarno – białe, czy sztampowe. Historia jest godna polecenia i robię to z wielką przyjemnością. Mimo braku zamieszania medialnego sukces dziennikarki piszącej pod pseudonimem jest porównywalny do pani Hawkins i jej „Dziewczyny z pociągu” (RECENZJA). Myślę, że to duży argument, aby sięgnąć po tą książkę. Fani tego gatunku literatury na pewno będą zadowoleni! Ja na pewno będę wyczekiwać kolejnej książki Alex Marwood.


___________________________________________________________________________
Alex Marwood, „Dziewczyny, które zabiły Chloe”, Albatros, 2015, 448 stron


Copyright © zazakladka.blogspot.com , Blogger