13 stycznia 2016

"Szczęście w cichą noc" - Anna Ficner - Ogonowska




"Wiedziała,że wystarczy, gdy się uśmiechnie, bo uśmiech to najcenniejsze przypieczętowanie ważnych i dobrych chwil przydarzających nam się w życiu. Najczęściej uśmiech wystarcza, a gdy tak się dzieje, to nie musimy silić się na słowa. Ale jest jeden warunek. Musimy być przekonani, że osoba, do której się uśmiechamy, zrozumie, że uśmiechamy się do niej przede wszystkim sercem..."

"Przecież to właśnie mama nauczyła ją wybaczać. To mama nauczyła ją wielu życiowych umiejętności, po to by przydawały jej się w życiu i czyniły je łatwiejszym. Teraz gdy uśmiechała się do Danusi, wierzyła, że sztuka wybaczania pozwala odmieniać życie. Na lepsze."

" - W takim razie niezła z was parka. Wymyślić tradycję to przecież nie w kij dmuchał.
- Tradycji jednak chyba nie da się wymyślić - podała w wątpliwość swe wcześniejsze słowa.
- To skąd się... ? - zaczął Mikołaj, choć było jasne, że teraz to nie tradycja interesowała go najbardziej.
- Ona tworzy się sama... "



          Wigilijny wieczór to wyjątkowy czas, który każdy z nas chce spotkać z najbliższymi osobami naszemu sercu. Rodzina, przyjaciele, ukochana osoba, znany nam  rodzinny dom,  i ta atmosfera panująca wokół świątecznej choinki ozdobionej pierniczkami, pachnące potrawy przygotowane z miłością, sianko pod obrusem… To tak chcemy witać Boga przychodzącego na świat. W taki sam sposób chce go przywitać Hania. 

          Świąteczny czas to okres  pełen miłości i czułości, radości i szczęścia. Czas pojednań i wybaczania. To wszystko znajdziemy w „Szczęściu w cichą noc” autorstwa Anny Ficner – Ogonowskiej. To idealna pozycja przypominająca nam o świątecznych tradycjach i symbolice świąt Bożego Narodzenia. 

          Barwne postacie, prosty język i magia książki stanowczo przyciągają. Hanka pełna miłości do Mikołaja, z którym to spodziewają się dziecka – swojego Szczęścia. Dominika, siostra Hani, która nie przebiera w słowach wykrzykując swoje racje oraz wiele innych ciekawych postaci. Moją szczególną sympatię wzbudziła pani Irenka. Starsza pani będąca skarbnicą świątecznych opowieści nadaje całej powieści odpowiedni klimat. 




          To króciutka książka, którą czyta się bardzo przyjemnie. Miałam to szczęście i mogłam ją gościć w domu w okresie świątecznym przy blasku choinki i śniegiem za oknem przez co wspomnieniami pozwoliła mi wrócić do tegorocznych świąt i poczuć znowu ich magię. Jest to czwarty tom serii „Alibi na szczęście”. Niestety nie miałam przyjemności czytać poprzednich tomów, przez co z początku ciężko było mi się połapać w zawiłościach rodzinnych powiązań. Nie przeszkadza to jednak zbyt mocno. Dodatkową atrakcją jaką przygotowała nam autorka jest kilka stron przepisów na świąteczne potrawy, które gościły na świątecznym stole bohaterów. Sama kilka z nich „pożyczyłam”! 


___________________________________________________________
Anna Ficner – Ogonowska, „Szczęście w cichą noc”, Znak, 2013, 176 stron



Za możliwości przeczytania książki serdecznie dziękuję Iwonie i jej akcji „Wędrująca książka”. 


10 komentarzy:

  1. Piękna i bardzo świąteczna lektura, z dużą chęcią przeczytam, koniecznie w okresie świątecznym, klimat musi być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi się udało jeszcze nawet ze śniegiem za oknem! ;)

      Usuń
    2. Jakbym teraz czytała, to i mi by się udało :)

      Usuń
    3. No nic tylko czytać! Szybko, szybko! ;)

      Usuń
  2. I gdzie ja dzisiaj tą książkę znajdę, skoro tak się na nią napaliłam? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Księgarnia internetowa? Może biblioteka?

      Usuń
  3. Wygląda na to że to super klimatyczna książka :) Ale fajnie. Muszę na nią zwrócić uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam. Szczególnie w okresie świątecznym ;)

      Usuń
  4. Niestety, czytałam kiedyś "Alibi na szczęście" i nie przebrnęłam do końca (a prawie nigdy nie zdarza mi się porzucać książki bez jej doczytania). Strasznie cukierkowa, infantylna historia, dlatego już chyba na zawsze zraziłam się do twórczości tej autorki. Mimo to muszę przyznać, że zdjęcie zrobiłaś śliczne. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie czytałam niczego innego. I myślę, że w świątecznym nastroju nawet trochę cukierkowatości nie zaszkodzi, chociaż powiem szczerze, że sama tego nie odczułam. Dziękuję, starałam się ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie recenzje są napisane przeze mnie i stanowią moją własność. Nie wyrażam zgodny na korzystanie z tekstów bez mojej wiedzy (Na mocy Dz.U. z 1994 r. nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).