31 lipca 2016

Nowe na półce #7 | Skreślam lipiec 2016!

          Nowości wpychają się w ręce sam, choć czasami staram się przed nimi bronić słabo mi to wychodzi. Zwykle w dodatku kupuję więcej książek niż jestem w stanie przeczytać w jednym miesiącu... Tak tworzą się moje zaległości! No ale jak tu zrezygnować z egzemplarza, który krzyczy, prosi, błaga i sam wskakuje w dłonie? 


Tak więc moje lipcowe nowości: 


1. "Kapłanka w bieli" Trudi Canavan 
2. "Ostatnia z dzikich" Trudi Canavan 
3. "Głos Bogów" Trudi Canavan 
4. "Siostry" Claire Douglas 
5. "Chłopiec motyl" Peter Stjernström

          Era Pięciorga to coś co za mną chodziło od dłuższego czasu. Dawno nie czytałam niczego z fantastyki, a wiele dobrego słyszałam o samej autorce. Okazja natrafiła się w Biedronce i udało mi się zakupić wszystkie trzy tomy ;) Kolejne dwie pozycje to thrillery, jak się domyślacie uwielbiam je i nie umiem powstrzymać się przed tymi pozycjami. 




   Przeczytane w lipcu: 

1. "Simon oraz inni homo sapiens" Becky Albertalli 
2. "Pokój" Emma Donoghue

          Miało być lepiej. Urlop był i się skończył, a książki dalej nie przeczytane. Pierwsza pozycja pochodzi z Epikboxu (pisałam TUTAJ). To typowa młodzieżówka, w której niestety czegoś mi zabrakło. Recenzja już niebawem. Druga książka to wyczekiwany przeze mnie "pokój", który sprawił mi nie lada kłopot! Książka napisana fantastycznie, historia warta wielkiej uwagi, niestety w trakcie czytania natknęłam się na kilka pustych kartek! Rozczarowanie wielkie, ale skontaktowałam się z wydawnictwem i udało mi się skończyć czytać książkę, już w całości ;) 
Miesiąc uważam za mimo wszystko udany. Wakacje nie sprzyjają czytaniu, siedzeniu w domu, czy tworzeniu robótek ręcznych. Trzeba korzystać z tych kilku ciepłych miesięcy i pięknych dni. Tak więc odpoczywajmy, ładujmy akumulatory w słoneczku i cieszmy się latem ;) 


Statystycznie w lipcu: 

Przeczytane książki:  2
Ilość stron: 708
W centymetrach: 4,7


Statystyka 2016:

Przeczytane książki: 19
Ilość stron: 6963
W centymetrach: 45,5

22 lipca 2016

PIERWSZE URODZINY BLOGA!




          Pierwsze urodziny bloga! Tak to równo dzisiaj mija rok od opublikowaniu pierwszego postu na blogu, w którym przywitałam się z wami i określiłam co chciałabym robić. Za zakładką to część mojego życia, to niczym kawałek mnie w wielkim świecie, to mój świat i moje dziecko, a najlepiej wszystko na raz. Ten rok minął bardzo szybko. Pełen zmian, pełen zmagań i przyjemności. Cieszę się, że byłam tutaj z wami, a wy ze mną nawet jeśli częstotliwość recenzji nie była zachwycająca. Czasami zdarzają się ciężkie chwile, pełne zmartwień, wątpliwości, a w natłoku zajęć mamy ochotę coś rzucić, ale są i chwile pełne radości, szczęścia i dumy. Dziękuję wam wszystkim za komentarze, za wsparcie i ciepłe słowa. Najważniejsze dla mnie jest to, że robię to co kocham i uwielbiam. Czytając książki relaksuję się, odpływam w inny świat, zakochuję się na nowo. To są te uczucia, które bardzo ciężko jest opisać, ale wy na pewno znacie je osobiście ;) Cieszy mnie to, że mogę podzielić się tym co robię i uwielbiam, czasami pomóc w wyborze lektury na wieczór, podyskutować o danej książce czy odkryć jakąś perełkę. Mam nadzieję że kolejny rok będzie, co najmniej równie owocny. 


Statystycznie: 

Liczba wyświetleń: 7761
Liczba komentarzy: 540
Liczba opublikowanych postów: 67 (w tym 41 recenzji)
Liczba obserwatorów: 64 (blogger) 43 (Google+)


          Jeszcze raz serdecznie dziękuję wam za liczne odwiedziny i komentarzy. Sobie i wam życzę dużo wytrwałości w blogowaniu, jak i w życiu codziennym. Aby nasze pociechy, bo wiem, że znaczna ilość blogujących to młode mamy, dały nam trochę czasu na własne przyjemności. A przede wszystkim wielu wspaniałych, wciągających i porywających książek do przeczytania. 

Dziękuję serdecznie za wspólny rok! 

21 lipca 2016

"Trzynaście powodów" Jay Asher - Śnieżna kula toczy się...




"Nikt nie wie ze stuprocentową pewnością, w jakim stopniu jego postępowanie odbija się na życiu innych. Bardzo często nie mamy choćby bladego pojęcia. Mimo to robimy, co nam się żywnie podoba."

"Chcę wcisnąć "Stop" w walkmanie i przewinąć, cofnąć całą tę rozmowę. Cofnąć się w przeszłość i ostrzec ich. Albo zrobić coś, by się w ogóle nie poznali. Ale nie mogę. Nie można przewinąć przeszłości." 

"Czasem plotka oparta na jakimś tam pocałunku inicjuje reakcję łańcuchową, daje efekt śnieżnej kuli." 



         Znajdując pod drzwiami swojego domu paczkę czujesz ekscytacje, podniecenie, szczęście czy zniecierpliwienie? Widzisz, że ta niespodzianka jest zaadresowana do ciebie i chcesz ją już otworzyć,  jak najszybciej! Skąd wiesz, że to coś dobrego? A jeśli to właśnie ten pakunek zmieni twoje życie? Jeśli usłyszysz głos kogoś, kto już nie żyje? Jeśli to przez ciebie nie żyje? 

          Clay Jensen jest jednym z uczniów liceum. Zwykły chłopak, który czasami coś powie, albo przemilczy, zrobi coś głupiego, bądź zrezygnuje z jakiegoś kroku, czasami uwierzy w plotkę… Każdy z nas przecież tak postępuje! Jednak Clay będzie musiał się zmierzyć ze swoimi czynami. Wysłucha każdej z kaset, od początku do końca, aby dowiedzieć się prawdy. O sobie i swoich rówieśnikach. Prawdy, którą wolałby przemilczeć, której wolałby nie słyszeć, której wolałby nie znać. 
          Hannah nie żyje. Nikt i nic nie jest w stanie tego zmienić. Jednak ona jest w stanie zmienić nas. Czy zaplanowała swoją śmierć, a nawet to co będzie po niej? Można tak przypuszczać, gdy dwa tygodnie po tym wydarzeniu słyszysz jej głos na taśmie, który mówi, że istnieje trzynaście powodów jej śmierci. A ty jesteś jednym z nich, skoro słuchasz taśmy. 

         Siedem kaset, trzynaście powodów, trzynaście osób,  które zdaniem dziewczyny zawiniły i popchnęły ją do samobójstwa. Każda z nich jest winna i każda osoba musi przesłuchać kasety, a następnie wysłać je do kolejnej z listy. Inaczej wszystko się wyda. Zmuszeni,  słuchamy kaset tak samo jak Clay,  i nie potrafimy przerwać. Czekamy na to, co będzie dalej, kto kolejny? Co zrobili? Dlaczego Hannah postanowiła zakończyć swoje życie? Dlaczego nikt tego nie zauważył i nikt jej nie pomógł? Czy ktoś nie chciał tego widzieć? A może na koniec dziewczyna powie że to głupi żart? 

          Mocna i uderzająca, prawdziwa i nierealna zarazem, wzruszająca, pełna uczuć, a przede wszystkim zmuszająca nas do myślenia i zastanowienia się nad swoim zachowaniem. Książka jest opisana z punktu widzenia nastolatka, Clay wysłuchuje tego co mówi Hannah, ale tylko ta z taśm. Niewiele tutaj ingerencji osób trzecich, przez co niektórzy mogą czuć się zawiedzeni. Dla mnie to był jednak obraz doskonały, pozwalający na przeżywanie tej tragedii, która spotkała dziewczynę. Mogłam się zastanowić w między czasie nad samą sobą. Nie zawsze zwracamy uwagę na innych, na to co kryje się pod innymi osobami, co przeżywają, jakie są ich myśli, a przede wszystkim jakie konsekwencje mają nasze słowa i czyny. 

          Czy minusy jakieś istnieją? Na pewno, ale ja byłam tak pochłonięta treścią i przesłaniem jakie Jay Asher ułożył dla mnie, że nie byłam w stanie ich dostrzec. Na pewno znajdziecie wiele opinii mówiących o tym, że to błahe problemy, nastolatkowie i ich traumy ,dziewczyna chce zrzucić winę na innych, czy że niczego tak naprawdę się nie dowiadujemy, a także wiele innych. Mimo to spróbujcie, dajcie szansę tej książce i lekcji, jaką daje nam autor. To bardzo poważny temat i myślę, że prawie każdy nastolatek musiał się zmierzyć z choćby z jednym powodem, jakie miała Hannah Baker. Przyznam szczerze, że sama nie byłam przekonana, bałam się, że to zbyt młodzieżowa książka i będzie to wielki niewypał. W dodatku debiut. Nic bardziej mylnego! 


________________________________________________
Jay Asher, ""Trzynaście powodów", Rebis, 2015, 272 strony

12 lipca 2016

Konkurs: Pierwsze urodziny bloga!

          Mam przyjemność serdecznie zaprosić was do wzięcia udziału w KONKURSIE URODZINOWYM! Niebawem, bo w tym miesiącu, a dokładnie za DZIEWIĘĆ DNI mój blog będzie świętował swoje PIERWSZE URODZINY! Jestem niezmiernie podekscytowana tym wydarzeniem i uważam, że to idealna okazja, aby ogłosić pierwszy konkurs i móc świętować razem z wami! 


-banner-



NAGRODA 

Zwycięzca konkursu będzie mógł sam dokonać wyboru książki, którą otrzyma w nagrodę! 
Wyboru książki należy dokonać w sklepie internetowym empik.com w kwocie
 nie przekraczającej 39,99zł


Co zrobić aby wziąć udział w konkursie? 
Nic prostszego, oto wzór zgłoszenia, który musisz umieścić pod tym postem: 


Zgłaszam się! 
Obserwuję blog Za zakładką jako: 
Udostępniam banner konkursowy: 
Lubię profil facebook'owy Za zakładką jako: 
Mój adres e-mail to:


Regulamin konkursu "Pierwsze urodziny bloga!" 


1. Organizatorką konkursu jest właścicielka bloga Za zakładką. 
2. Konkurs trwa od 13.07.2016 r. do 31.07.2016 r. do godziny 23:59, późniejsze zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. 
3. Uczestnik konkursu musi spełnić warunki konkursu opisane w poście i regulaminie (publicznie obserwować blog Za zakładką, udostępnić banner konkursowy na stronie internetowej/blogu/faceboo'u, polubić profil Za zakładką na facebooku, podać swój adres e-mail)
4. Zwycięzca konkursu zostanie wyłoniony w drodze losowania, spośród prawidłowych zgłoszeń. 
5. Nagrodą w konkursie jest książka wybrana przez zwycięzce, w kwocie nie przekraczającej 39,99zł ze strony internetowej empik.com 
6. Sponsorem nagrody jest organizatorka. 
7. Koszt wysyłki pokrywa organizatorka.
8. Ogłoszenie wyników konkursu odbędzie się najpóźniej 7.08.2016 r. w osobnym poście na blogu.
9. Po ogłoszeniu wyników konkursu zwycięzca jest zobowiązany do kontaktu mailowego z organizatorką (olazuch92@gmail.com) w ciągu 5 dni, w celu podania tytułu i autora książki, oraz danych do wysyłki. 
10. Nagroda zostanie wysłana za pośrednictwem poczty polskiej przesyłką poleconą tylko na terenie Polski
11. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).


Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie i życzę powodzenia! 

8 lipca 2016

Skreślam czerwiec 2016!

          Czas mija nieubłaganie i nie mamy na to żadnego wpływu. Mamy za to wpływ jak go spędzimy i czy wykorzystamy każdą chwilę. Ja osobiście staram się, niestety muszę ten czas dzielić pomiędzy wiele różnych pasji. Tak więc efekty nie są zachwycające, ale ja się spełniam w każdym z tych zajęć. Czy to czytając książki, czy wykonując różne drobiazgi, które możecie znaleźć na drugim blogu. Nie muszę wspominać o rodzinie, dzieciach, porządku w domu czy czasu na działce! No i jeszcze ta praca... ! Kobieta to "urządzenie" wielofunkcyjne i działające na wielu poziomach, pionach, równiach pochyłych i krzywych również! Mimo to nie umiałabym poświęcić się jednej rzeczy i zrezygnować z innych. 

Tak więc przeczytane w czerwcu tylko dwie książki: 

1. "Pandora" Mike Carey
2. "Raz na zawsze" Andreas Pflüger

          Ilość niewielka, ale jakoś niesamowita, dlatego uważam że ten miesiąc należał do bardzo udanych i nie żałuję, że nie przeczytałam choćby jeszcze jednej książki. Obie pozycje są warte poświęcenia im czasu. Postów w tym miesiącu nie było wiele. Przyznaję, że trochę się opuściłam, ale obiecuję poprawę! Idę na urlop więc będę miała troszkę więcej czasu. Mam kilka zaległych recenzji, czytam kolejne książki oraz... szykuję dla was konkurs z okazji pierwszych urodzin bloga, które będą w tym miesiącu! Śledźcie uważnie bloga. 
Życzę wam udanych, ciepłych i zaczytanych wakacji! 


Statystycznie w czerwcu: 

Przeczytane książki:  2
Ilość stron: 916
W centymetrach: 5,9


Statystyka 2016:

Przeczytane książki: 17
Ilość stron: 6255
W centymetrach: 40,8

4 lipca 2016

PRZEDPREMIEROWO "Raz na zawsze" Andreas Pflüger - "Nie widzieć, wiedzieć... "




"Nikt nic nie mówi. Na twarzach wszystkich maluje się bezdenna pustka, a za nią kryją się drzwi, których żaden z zebranych nie ma odwagi otworzyć." 

"Uderzył są w nozdrza zapach mężczyzny, który wtedy, na ulicy przed kinem, trzymał ją w uścisku. Kwiat kamelii. Gdy zrozumiała, że to był Holm, poczuła się jak zmięta kartka papieru. 
A więc znalazł ją i w każdej chwili może zabić." 

"Chce ją odsunąć, nie, chce wyrwać mu całe ramię, jednak wszystko, co potrafi, to trząść się i płakać. Ludger głaszcze go delikatnie, dotyka po raz pierwszy, daje mu do zrozumienia, że go rozumie."



           Jeden dzień zmienił wszystko. Jedna chwila, jeden ruch pogrążył ją w ciemności do końca życia. Dosłownie! Jenny otacza ciemność. Choć jej oczy są szeroko otwarte musi zadać się na inne zmysły. Najbardziej pomocny jest słuch. Ale czy to wystarczy żeby być dobrą policjantką?  

          Niewidoma policjanta Jenny Aaron jedzie do Berlina przesłuchać jednego z więźniów. Mężczyzna, seryjny morderca  po raz kolejny zabił. Tym razem udusił w swojej celi panią psycholog, a podczas przesłuchania wypowiedział tylko jedno zdanie: „Będę rozmawiał wyłącznie z panią Aaron.” Szesnaście lat temu właśnie ona, młoda kobieta, praktykantka wsadziła go za kratki. Boenisch zabił dwie kobiety, a gdy ta młodziutka kobieta znalazła się w jego domu i odkryła prawdę zamknął ją w piwnicy. Nie udało mu się jej pokonać. Aaron pokonała go sama i bez wsparcia kolegów, to ta sprawa dała jej przepustkę do wydziału specjalnego. 

          Jak to wszystko łączy się z tą sprawą z Barcelony? Prosta akcja – kupno skradzionego obrazu przerodziła się w piekło. Zdemaskowani, bez broni, bez możliwości przeżycia. Uciekając zostawiła przyjaciela, partnera jak i ukochanego na pewną śmierć. Sama zaś straciła wzrok i częściową pamięć. Trauma i luki w głowie nie zrobiły z niej jednak ślepca błądzącego po świecie, po własnym pokoju. Ta kobieta si nie poddaje, walczy o każdy krok, doskonali swój umysł i ciało. Teraz musi się zmierzyć z przeszłością, musi odzyskać wspomnienia, które utraciła, uratować swój honor i odzyskać pamięć, aby móc pokonać wroga. 

          Majstersztyk? Doskonała intryga? Wciągająca książka? 
Czy to wszystko, co o niej piszą to prawda? 

          Autor zaskoczył mnie samym pomysłem na fabułę. Niewidoma policjantka? Trening czyni mistrza, wewnętrzna siła, charakter, osobiste predyspozycje również, ale żeby do takiego stopnia? Z przyjemnością zagłębiłam się w lekturze chcąc to sprawdzić. Thrillery, kryminały to mój ulubiony gatunek i pochłaniam go bezgranicznie. Co też oznacza że każda kolejna książka ma trudniej, a każdy autor musi się nagimnastykować aby mnie zaskoczyć. Andreas Pflüger zrobił to w dużej mierze. Przede wszystkim pomysł, a następnie cała kreacja historii, gdzie nic nie dzieje się bez przyczyny, a  każda myśl, zdarzenie z przeszłości, każdy człowiek i jego słowo ma znaczenie. Musimy być czujni, aby niczego nie przeoczyć, pewne sygnały, poszlaki pozwalają na podejrzenie, niemniej prawda nie jest odkryta do samego końca. To również ogromny plus! 

          Styl pisania autora nie należy do tych ciężkich, aczkolwiek musiałam chwilę przywyknąć do niego. Nie uważam żeby był to wielki mankament. Czytając jakiś tekst czasami od razu, ktoś przypada nam do gustu i stwierdzamy, że ma on „lekkie pióro” prawda jest taka że zależy to od nas, naszych upodobań, więc zawsze daje sobie kilka pierwszych stron aby móc poznać pisarza. Jedyne co wytrącało mnie z czytania, sprawiało że gubiłam wątek i denerwowałam się to nagłe retrospekcje, przemyślenia, które potrafiły pojawić się bez uprzedzenia, brakowało mi tutaj linijki przerwy czy choćby tekstu pisanego kursywą, aby móc się na to przygotować.  Taki mały zabieg a tak wiele zmienia. Niestety to było bardzo uciążliwe dla mnie. 

          Thriller trzyma w napięciu, nie pozwala się oderwać,  a główna bohaterka zmusza nas do przemyśleń i wzięcia się w garść, bo przecież niektórzy mają gorzej, a dają radę i się nie poddają. To była dobra lektura, a ja bardzo polubiłam Aaron, Pavlik’a i Demirci. Są to postacie z krwi i kości, profesjonaliści w pracy, oddani przyjaciele i wrogowie, których lepiej nie mieć. Gorąco polecam! 


_______________________________________________________________
Andreas Pflüger, "Raz na zawsze", Otwarte, 2016, 500 stron 

Premiera książki 6 lipiec 2016 



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuje wydawnictwu Otwarte. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie recenzje są napisane przeze mnie i stanowią moją własność. Nie wyrażam zgodny na korzystanie z tekstów bez mojej wiedzy (Na mocy Dz.U. z 1994 r. nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).