8 lipca 2016

Skreślam czerwiec 2016!

          Czas mija nieubłaganie i nie mamy na to żadnego wpływu. Mamy za to wpływ jak go spędzimy i czy wykorzystamy każdą chwilę. Ja osobiście staram się, niestety muszę ten czas dzielić pomiędzy wiele różnych pasji. Tak więc efekty nie są zachwycające, ale ja się spełniam w każdym z tych zajęć. Czy to czytając książki, czy wykonując różne drobiazgi, które możecie znaleźć na drugim blogu. Nie muszę wspominać o rodzinie, dzieciach, porządku w domu czy czasu na działce! No i jeszcze ta praca... ! Kobieta to "urządzenie" wielofunkcyjne i działające na wielu poziomach, pionach, równiach pochyłych i krzywych również! Mimo to nie umiałabym poświęcić się jednej rzeczy i zrezygnować z innych. 

Tak więc przeczytane w czerwcu tylko dwie książki: 

1. "Pandora" Mike Carey
2. "Raz na zawsze" Andreas Pflüger

          Ilość niewielka, ale jakoś niesamowita, dlatego uważam że ten miesiąc należał do bardzo udanych i nie żałuję, że nie przeczytałam choćby jeszcze jednej książki. Obie pozycje są warte poświęcenia im czasu. Postów w tym miesiącu nie było wiele. Przyznaję, że trochę się opuściłam, ale obiecuję poprawę! Idę na urlop więc będę miała troszkę więcej czasu. Mam kilka zaległych recenzji, czytam kolejne książki oraz... szykuję dla was konkurs z okazji pierwszych urodzin bloga, które będą w tym miesiącu! Śledźcie uważnie bloga. 
Życzę wam udanych, ciepłych i zaczytanych wakacji! 


Statystycznie w czerwcu: 

Przeczytane książki:  2
Ilość stron: 916
W centymetrach: 5,9


Statystyka 2016:

Przeczytane książki: 17
Ilość stron: 6255
W centymetrach: 40,8

6 komentarzy:

  1. Bardzo mnie intryguje ,,Pandora". Wiele dobrego już słyszałam o tej pozycji. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kobieta to rzeczywiście urządzenie wielofunkcyjne, zgadzam się stuprocentowo! :) Najważniejsze, że przeczytane lektury przyniosły Ci dużo emocji. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze, że uważasz miesiąc za udany, i że książki, które przeczytałaś bardzo Ci się podobały - przecież nikt nie czyta na wyścigi. Też mam za sobą "Pandorę" i byłam zachwycona :D A "Raz na zawsze" mam w planie :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, a wakacje trochę rozleniwiają i zachęcają do innych zajęć niż chwila z książką ;) Co do "Raz na zawsze" polecam!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie recenzje są napisane przeze mnie i stanowią moją własność. Nie wyrażam zgodny na korzystanie z tekstów bez mojej wiedzy (Na mocy Dz.U. z 1994 r. nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).