31 grudnia 2015

Szczęśliwego Nowego Roku! | Stosikowo [#4]


Witajcie!  

          Dzisiaj wielki dzień, przełomowy. Kończy się stary rok. Czas na podsumowania, sprawdzanie list rzeczy, które chcieliśmy zrobić i spisanie postanowień na nowy rok. Powiem wam szczerze, że ten rok był dla mnie pełen nowości, rok przełomowy. Bardzo dużo działo się w moim życiu. I tym blogowym i tym prywatnym, osobistym. Nie napiszę tutaj wielkiego podsumowania, ale bardzo się cieszę, że założyłam tego bloga i mogłam poznać tyle wspaniałych ludzi, podzielić się z wami tym co przeczytałam i przekonać do wielu rzeczy dzięki wam! 


          Książek w tym roku nie przeczytałam zbyt wielu, bo jedynie 38, ale uważam że to i tak wynik zadowalający przy dwójce małych dzieci, innych pasjach i niesprecyzowanych celach, gdzie czytaniem na poważnie zajęłam się dopiero w połowie roku. Za to na pewno cierpią moje półki pod ciężarem nowych książek i mój mąż, który wszędzie widzi jakiś stosik! 



Co bym chciała w tym roku osiągnąć? 


 * Najbardziej marzy mi się pisanie postów regularnie. Mam nadzieję, że uda mi się pogodzić wszystkie obowiązki. 
 * Przeczytanie większej ilości książek, bo kto o tym nie marzy?! 
 * Prowadzenie stałych cyklów postów: z nowościami wydawniczymi, z pozycjami zakupionymi i podsumowaniem miesiąca. 
 * Szczęśliwego ukończenia wyzwania literackiego prowadzonego przez Miłkę z Mozaiki Literackiej, do którego się zapisałam.

 * I mam nadzieję, że autorka bloga Lustro Rzeczywistości wznowi wyzwanie "Kiedyś przeczytam", abym mogła nadrobić zaległości książkowe zalegające na półkach. 

 * Chciałabym również zmienić szatę graficzną bloga, niestety sama chyba nie znajdę czasu na to, czy jesteście w stanie kogoś polecić? A może ktoś z was jest chętny? 



Jeszcze w starym roku chciałabym się wam pochwalić grudniowymi zdobyczami: 



 "Podaruj mi miłość" to wspaniały zbiór 12 świątecznych opowiadań, stworzonych przez 12 autorów. Gorąco polecam, dzięki tej książce uwierzycie w magię! Recenzja.
"Skazani na ból" tak wiele słyszałam dobrego o autorce, że nie sposób było się oprzeć. Mam nadzieję, że to będzie udane spotkanie i z wielką chęcią sięgnę po inne książki pisarki. 
"Człowiek o 24 twarzach" bardzo intryguje mnie ta pozycja, jak w ciele jednego człowieka może grasować tyle różnych osobowości? Czy to prawda, czy może fikcja, wymyślona przez człowieka któremu grozi więzienie? 
"Zaginiona wyspa", "Milcząca siostra" i "Ostatnie dni królika" przywędrowały do mnie dzięki świątecznej wymianie u Fenko, za które serdecznie dziękuję Paulinie
"Czas pokaże" pozycja która czekała na mnie na każdej wystawie, po prostu nie mogłam się jej oprzeć! 
"Harry Potter i kamień filozoficzny" - wydanie ilustrowane. Jak przystało na potteromaniaka musiałam ją mieć! Chyba byłam grzeczna w tym roku, bo znalazłam książkę pod choinką ;) 


Jestem niezmiernie szczęśliwa i z utęsknieniem czekam na nowy, nadchodzący rok. 



Życzę wam szczęśliwych chwil, pełnych radości i miłości. 

Szalonej zabawy sylwestrowej, słodkiego szampana i 
aby Nowy Rok należał do tych najbardziej udanych 
oczywiście ze stosem wymarzonych książek! 


Ola Zuch


30 grudnia 2015

"Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań" - Stephanie Perkins, Holly Black, Ally Carter, Matt de la Peña, Gayle Forman, Jenny Han, David Levithan, Kelly Link, Myra McEntire, Rainbow Rowell, Laini Taylor, Kiersten White





"Mówi się, że święta to czas, kiedy ludzie powinni być dla siebie mili, wybaczać sobie nawzajem i tak dalej, ale w rzeczywistości wszystko sprowadza się do prezentów. Tam, gdzie rządzi Święty Mikołaj, nie ma sprawiedliwości. Bogate dzieciaki dostają wszystko, a bidne używany szmelc, chociaż rodzice wypruwają sobie flaki żeby go mieć."

"Pisał, że wystarczy mieć nadzieję. Że świat to nie droga jednokierunkowa, że może pomieścić wiele różnych historii. Że jest naprawdę dostatecznie duży i nieprzewidywalny. Ale jak miałam w to wierzyć?"

"Jeśli nosisz w sobie magię, powinieneś chronić ją przez całe życie, bo kiedy raz pozwolisz jej zniknąć, już nigdy nie powróci."




          Tegoroczne święta były dla mnie zupełnie inne, niż dotychczasowe. Mimo świątecznych piosenek w radio, reklam telewizyjnych  i  sklepowych wystaw w ogóle nie czułam, że nadchodzą Święta Bożego Narodzenia. Zupełnie mnie zaskoczyły. Może to przez brak świątecznej aury w postaci śniegu? Niemniej święta nadeszły, a wraz z nimi świąteczne propozycje książek. Jedną z nich jest „Podaruj mi miłość” ; zbiór świątecznych opowiadań, które przeniosły mnie w zupełnie inny świat.


         „Podaruj mi miłość” to praca zbiorowa autorów książek młodzieżowych. Opowiadania świąteczne i około świąteczne, sprawiły, że poczułam się jak dziecko i mogłam na nowo odkrywać magię świąt siedząc przy świecących lampkach choinki. Bardzo ciężko było mi się oderwać choćby na chwilę od książki i jej bohaterów. Opowiadania są krótkie, zawierające maksimum świątecznych emocji. Radości, miłości, pojednania, oczekiwania na nieznane, a przede wszystkim magii. Książka oczarowała mnie całkowicie! A przecież o to chodzi!

         W książce znajdziemy mieszankę doskonałą dla dużych i małych. Opowieści o Świętym Mikołaju, tym prawdziwym i przebranym, o magii miłości i przezwyciężaniu zła, o pragnieniach i poświęceniu, niesieniu bliźniemu pomocy, o wybijającej dwunastej godzinie, która oznacza koniec starego i początek nowego roku. Poczujemy zapach choinki, smaki przepysznych wigilijnych potraw i rodzinną atmosferę świąt.

          To przepiękna propozycja na te święta i następne. Na pewno przeczytam jeszcze nie raz. Co prawda od co poniektórych autorów oczekiwałam czegoś lepszego, za to inni mnie bardzo zaskoczyli. Przede wszystkim pragnę podziękować  Stephanie Perkins za to, że zebrała wszystkie te opowiadania w jedną całość i podarowała nam je. Nie mogę nie wspomnieć również o pięknym wydaniu książki. Twarda oprawa, przepiękna okładka z gwiazdkami, czerwona wstążka do zakładania stron i kremowy papier w środku który nie zmęczył moich oczu.



         Przepiękna pozycja z jeszcze piękniejszymi pełnymi magii i świątecznej aury opowiadania wielu autorów, z których niejednego będę chciała poznać bliżej. Polecam gorąco mimo że święta już za nami. Niektóre opowieści można przeczytać nawet swoim pociechom! 


__________________________________________________________________________________________
 Stephanie Perkins, Holly Black, Ally Carter, Matt de la Peña, Gayle Forman, Jenny Han, David Levithan, Kelly Link, Myra McEntire, Rainbow Rowell, Laini Taylor, Kiersten White, "Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań", Otwarte, 2015, 432 strony


A wy z jaką pozycją książkową spędziliście święta? 

24 grudnia 2015

Świąteczna wymiana u Fenko. Zaczytanych Świąt!

Witajcie!
Moje święta zaczęły się już w niedziele, a mianowicie już część prezentów do mnie przybyła!
Jestem szczęśliwa jak małe dziecko z powodu paczuszki jaką dostałam,
jak i z tej którą mogłam przygotować.
Pragnę podziękować również Fenko, za zorganizowanie wymiany świątecznej!
A teraz czas się pochwalić: 

(ta ogromna paczka była tak szczelnie zapakowana, że walczyłam z nią z dobre 5 minut - mój mąż miał niezły ubaw!)

(tutaj jeszcze większość spakowana w przepiękne papiery, uwielbiam zapakowane w papier prezenty, a jeszcze bardziej je otwierać!)

(cała zawartość po otwarciu)






(to są wszystkie moje skarby,
kolczyki już noszę i zacieram ręce czekając do wieczora, aby usiąść z kubkiem herbaty i nową książką!)





(a tutaj już dziewczynki ze swoimi książeczkami z paczki.
no i wyszła mała sesja zdjęciowa - nawet nie wiecie jak ciężko jest je złapać razem patrzące w aparat!)



Dziękujemy serdecznie Paulinie za prezenty. Wielka paczka pełna niesamowitych prezentów własnoręcznych i tych kupionych sprawiła nam wiele przyjemności. 


Moja paczuszka dotarła już w zeszłym tygodniu również do Pauliny


Dziękuję serdecznie za wspaniałą wymianę! 



Na zbliżające się Święta pragnę złożyć wam życzenia przeżywania Bożego Narodzenia w zdrowiu, radości i ciepłej rodzinnej atmosferze. Kolejny zaś rok niech będzie czasem pokoju
oraz realizacji 
osobistych zamierzeń.


Wesołych Świąt! 
życzy Ola Zuch.






22 grudnia 2015

"Dziewczyna z pociągu" - Paula Hawkins




 „Piękne słońce, bezchmurne niebo, nikogo do zabawy, nic do roboty. Takie życie, życie którym teraz żyję, jest trudniejsze latem, kiedy wszędzie jest tyle światła i tak mało dającej schronienie ciemności, kiedy wszyscy wychodzą z domu, kiedy są rażąco, wprost agresywnie szczęśliwi. To męczy i jeśli się do nich nie przyłączysz, czujesz się podle.”

„Zaniki pamięci się zdarzają i nie polegają tylko na tym, że człowiek słabo pamięta, jak wrócił z klubu do domu albo z czego się śmiał, gawędząc w pubie. Prawdziwe zaniki pamięci są inne. Są jak czarna dziura, bezpowrotnie stracone godziny.”

„Nie ma dnia, żeby mi go nie brakowało. Bardziej niż kogokolwiek innego. Jest wielką dziurą w moim życiu, dziurą w duszy.”



          Każdego dnia jadąc do szkoły czy do pracy obserwujemy ludzi, którzy towarzyszą nam w podróży. Jeśli poruszamy się o stałej porze i regularnie możemy sporo dowiedzieć się o swoich towarzyszach, zaprzyjaźnić się czy martwić gdy, któregoś dnia nie ma ich przy nas. Zwykle obserwujemy ich w ciszy i milczeniu, snując wizję ich idealnego życia.

          Rachel jest właśnie jedną z tych kobiet. Jadąc pociągiem rano i wieczorem obserwuje domy za oknem. Szczególnie jeden, gdzie „jej” Jess i Janson. Polubiła ich, to jak Janson obejmuje Jess, gdy ta stoi  ogrodzie, jak masuje jej plecy, gdy ona pije kawę na tarasie. Polubiła ich życie, które sama wymyśliła, które może obserwować za brudnej szyby pociągu.

         Pewnego dnia gdy pociąg szarpie i zatrzymuje się przy semaforze, jak to ma w zwyczaju, Rachel podnosi głowę, bo wie, że już czas spojrzeć na ceglany dom, zanim zniknie jej z pola widzenia. To ułamki sekund, ale widzi coś złego, coś niedobrego. Rozgląda się po podróżujących, ale oni nic nie zauważyli. Śniło jej się? Czy jest tak zmęczona, że umysł płata jej figle? Czy to stało się naprawdę. Widziała to! Czy chce nadal być tylko tą dziewczyną z pociągu, która podróżuje tą trasą dwa razy dziennie, czy kim więcej? Kim będzie Rachel? 

          Bardzo trudno jest napisać coś o tej książce, nie zdradzając zbyt wiele fabuły, nie odkrywając rąbka tajemnicy. „Dziewczyna z pociągu” trafiła do mojego koszyka przede wszystkim ze względu na okładkową opinię Stephena Kinga, a następnie dzięki aurze podniecenia podczas promowania świeżo wydanej książki. Nie żałuję, że jestem w posiadaniu swojego egzemplarza.






          Fabuła toczy się powoli, rozkręca się leniwie, aby później pędzić do samego końca. Autorka opisuje historię z punktu widzenia trzech kobiet. Rachel – dziewczyny z pociągu, Jess – mieszkanką domu przy semaforze i Anny – która odegrała bardzo dużą rolę w życiu Rachel. Z początku bardzo niewiele wiemy o bohaterkach. Strzępki informacji jakie dostajemy nie pozwalają nam poznać bohaterek, ani zaprzyjaźnić się z nimi. Jest to książka w której nie mogłam się utożsamić z żadną z nich, raczej byłam z tyłu na widowni, bądź jak Rachel przyglądałam się wszystkiemu zza szyby swojego pociągu – fotela.

          Jest to jeden z lepszych debiutów jakie czytałam. Biorąc pod uwagę prostą i nieskomplikowaną fabułę, oraz to że to pierwsza powieść pani Pauli Hawkins jest to naprawdę dobra książka. Z początku akcja toczy się powoli, leniwie opisywana z perspektywy trzech kobiet, później nabiera tempa. Niestety ci, którzy uważnie czytają i są fanami tego gatunku bardzo szybko połapią się o co chodzi i domyślą zakończenia. Niemniej jednak „Dziewczyna z pociągu” umiliła mi kilka wieczorów (zapewne przeczytacie szybciej, ja przy moich szkrabach mam trochę ograniczony czas na przyjemności ;) ) i z zaciekawieniem przyglądałam się kobietom szczególnie pod koniec książki.


__________________________________________________
Paula Hawkins, „Dziewczyna z pociągu”, Świat Książki, 2015, 328 stron


15 grudnia 2015

"After. Bez siebie nie przetrwamy" - Anna Todd





„Troska o innych to dobra cecha, ale zbyt często przez nią cierpię.”

„Gdy kogoś kochasz, nie pozwalasz mu zniszczyć samego siebie razem z innymi, nie pozwalasz mu wciągnąć się w błoto. Próbujesz mu pomagać, ratować go, ale jeśli okazuje się, że twoja miłość jest jednostronna lub egoistyczna, a ty nadal próbujesz, jesteś głupcem.”

„- Cholernych dzieci? Proszę, powiedz mi, że nie myślisz, że gdzieś w centrum jest sklep, gdzie się wchodzi i kupuje dzieci?
Unosi dłoń do ust, żeby powstrzymać się od śmiania ze mnie.
- Nie ma? - żartuję. - To co to jest Smyk?”



          „After bez siebie nie przetrwamy” to… nieostatni tom cyklu! Przynajmniej nie dla Anny Todd, dla wydawcy, dla fanów, bo tacy też są. Póki co dla mnie jednak ostatni. To najcieńszy tom, co nie znaczy że pewien schemat się zakończył, że znajdziemy w  nim coś innego. I w tym tomie Tessa z Hardinem są i nie są razem, dopóki dziewczyna nie zrozumie, że nie da się zmienić człowieka, jeśli on sam nie chce się zmienić. Hardin po raz kolejny wpadł w pułapkę, którą zastawiła na niego przeszłość, rodzinne tajemnice i życie przed Tessą. Tym razem jednak nie wystarcza jego miłość i obietnice zmiany, aby zatrzymać ją przy sobie. Dziewczyna zaczyna życie bez niego, rzucając się w wir pracy, jednak gdy tylko ich ścieżki się krzyżują zaczyna iskrzyć mocniej niż kiedykolwiek… 

          To inny tom niż pozostałe pod pewnymi względami.  Akcja nie toczy się na uniwersytecie, nie ma wszędzie starych znajomych z paczki Hardina, zostają sami bliscy - rodzina, a bohaterowie zaczynają prawdziwe życie, życie bardziej dorosłe. Niestety również ten tom mnie nie zachwycił. To kolejna gonitwa między główną parą bohaterów, którzy teraz nie będą razem, ale nie przepuszczą nadążających się okazji aby być razem, choćby przez chwilę. Hardin porządnieje, zmienia swoje życie, stawia pewne cele, a Tessa aby nie myśleć o nim zbyt wiele rzuca się w wir pracy jako kelnerka w ekskluzywnej restauracji, pomimo to jest jeszcze bardziej irytująca niż w pierwszym tomie.  






           Szczerze mówiąc nie wiem czemu nie zakończyłam czytać serii „After” już na pierwszym tomie. Był najciekawszy,  akcja toczyła się naprawdę (w porównaniu do następnych tomów), bohaterowie mieli swoje charaktery, był również pewien dreszczyk emocji. Przez kolejne trzy tomy, według mojej opinii, autorka nie pokazała nic więcej, wręcz przeciwnie. Książki przeczytałam jakiś czas temu, niestety aby napisać sensowną recenzję musiałam sporo odczekać. To niezobowiązująca lektura, która nie wymaga od nas zbyt wiele wysiłku czy uwagi. Najwyżej ominie nas jedna kłótnia głównej pary bohaterów… Czytałam ostatnie dwa tomy będąc w szpitalu z córkami, gdzie między inhalacjami, drzemkami, karmieniem i obchodem trzeba coś robić. Zabić czas aby zbyt wiele nie myśleć, jak i nie wciągać się zbyt mocno gdyby trzeba było odłożyć lekturę. Szczerze mówiąc, jak dla mnie to zawiłe opowiadanie nie powinno wyjść poza sferę blogowych fan fiction! Niejedna blogerka może pochwalić się lepszym talentem. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś sięgnę po new adult, pomimo tak nie udanego pierwszego spotkania z tym gatunkiem. 


______________________________________________________________________

Anna Todd, "After. Bez siebie nie przetrwamy", Między Słowami, 2015, 576 stron

9 grudnia 2015

"After. Ocal mnie." - Anna Todd




„Chwila, w której uświadamiasz sobie, że jesteś zdolny pokochać kogoś innego niż siebie, to chyba najważniejszy moment twojego życia.”

„Nie wiem, jak długo jeszcze zdołam utrzymać się na powierzchni, walcząc z falą przypływu, którą nazywamy związkiem.”

„Jesteś zepsuty, Hardin, a ja nie potrafię cię naprawić.”



         Tessa podjęła decyzję o zmianie swojego życia. Zaplanowała przeprowadzkę do Seattle, pracę w nowej siedzibie firmy, przenosiny na nowy kampus i nie chce się z tego wycofywać. Chce w końcu mieć kontrole nad swoim życiem. Nawet teraz, gdy po raz kolejny jest znowu w związku z miłością swojego życia. Hardin nie jest w stanie znieść choćby samej myśli o rozłące, a jeszcze bardziej o przeprowadzce. Podejmuje bardzo drastyczne próby zatrzymania ukochanej przy sobie, co nie działa na jego korzyść. 

          Oboje są nieświadomi niebezpieczeństwa jakie stwarzają ich „przyjaciele”. Impreza pożegnalna dla Tessy i Hardina przeradza się zemstę, przyjaciele stają się wrogami, a wrogowie przyjaciółmi. Czy Tessa po tym wszystkim będzie potrafiła być jeszcze z Hardinem? Czy będzie mogła jeszcze komuś zaufać? Tego wszystkiego dowiecie się w tym tomie.

         Toksyczny związek bohaterów, mniej scen erotycznych i jeszcze więcej bagna w sprawach rodzinnych – mówiąc niczym Hardin. Czemu sięgnęłam po kolejne opasłe tomisko serii „After”?  Chyba z ciekawości co jeszcze upchnie tam autorka. Mam wrażenie, że wszystkie nieszczęścia spotykają biednego Hardina oraz Tessę, która uparcie przy nim trwa. 

          Jest to seria wciągająca, tego nie można jej odmówić. Zachęca lekką historią, w której ciągle coś się dzieje i nie ma chwili na nudę. Bohaterowie, a szczególnie Hardin przyciąga i intryguje. Tessa stała się mniej irytująca, a bohaterowie poboczni – rodzina i przyjaciele pary mają coraz więcej wspólnego z całą historią, a nie są tylko szarym tłem, dla tego gorącego romansu. Prosty i przystępny język jest również zachęcający. Jeśli szukacie czegoś na odstresowanie, co wciągnie was i nie będziecie musieli zbyt mocno rozmyślać, to książka dla was.  


________________________________________________________
Anna Todd, „After. Ocal mnie”, Między słowami, 2015, 858 strony

5 grudnia 2015

Darmowe książki i zapraszam na facebook'a!

Witam was serdeczne! 

Pierwsza wiadomość, to przede wszystkim bardzo ciekawa akcja prowadzona przez wydawnictwo Wymownia. Akcja jest skierowana do nas - blogerów, a na celu ma oczywiście rozpowszechnianie sztuki czytania. 




 " Jesteśmy wydawnictwem z pasją i chcielibyśmy podzielić się z Tobą nie tylko naszym zamiłowaniem do książek, ale również naszymi książkami. I to zupełnie za darmo. Jeśli zainteresuje Cię nasza inicjatywa, będziesz otrzymywać na swój adres mailowy ebooki i audiobooki zupełnie za darmo. Maile będziemy wysyłać regularnie, co pewien czas, byś mogła znaleźć dla siebie coś wśród literatury, którą Ci zaproponujemy. Książki pochodzić będą z naszego wydawnictwa oraz z pozycji literackich dostępnych w domenie publicznej. " 

Co musimy zrobić aby dołączyć do akcji? 

 1. Na swoim blogu umieścić krótką notatkę polecającą naszą akcję oraz aktywny link do strony, na której właśnie jesteście ( http://wymownia.pl/darmowe-ebooki-dla-blogerek/ ). Wystarczą naprawdę dwa zdania z linkiem umieszczonym po to, by inne Blogerki również mogły skorzystać dzięki tej akcji i nas odnaleźć.

 2. Napisać do nas mail na  book.wymownia@gmail.com i w treści maila podać link do Twojego bloga – link prowadzący do miejsca, na którym umieściłyście wpis opisany w punkcie pierwszym. Gdy znajdziemy Twój wpis z linkiem do tej akcji, odpowiemy na Twój email:)

 3. Czekać, aż w odpowiedzi przyjdą do Ciebie ebooki. Książki będą przychodziły regularnie co pewien czas, a Wy wybierzecie to, co zainteresuje Was, Wasze dzieci, przyjaciół…


Jak widać bardzo niewiele, a tak wiele możemy zyskać nie tylko my, ale również nasi bliscy. 
Serdecznie zapraszam was do wzięcia udziału w tej akcji! 




No i druga wiadomość. Jak w tytule postu Za zakładką, możecie od dzisiaj znaleźć również na facebook'u! 
Mam nadzieje, że to pomoże nam w kontakcie jak i nie ukrywając moich niecnych zamiarów, pomoże promować bloga ;) 


Serdecznie zapraszam do polubienia mnie na facebook'u! 





4 grudnia 2015

"Oddam ci słońce" - Jandy Nelson




„- Jak dasz mi słońce, gwiazdy, oceany i wszystkie drzewa, może się zastanowię - mówię, wiedząc, że się nie zgodzi. Wie, jak strasznie chciałbym mieć słońce i drzewa. Dzielimy świat między siebie, od kiedy skończyliśmy pięć lat. Idę na całość: po raz pierwszy władza nad światem jest w moim zasięgu.
- Noah, żartujesz chyba - mówi, prostując się. Wkurza mnie to, jaka jest wysoka. Jakby ją ktoś rozciągnął przez noc. - Wtedy zostałyby mi tylko kwiaty. (...)
- Okej - ciągnie. - Drzewa, gwiazdy, oceany. Dobra.
- I słońce, Jude.
- No dobra - mówi, co mnie kompletnie zdumiewa. - Dam ci słońce.”

„Posłuchaj mnie. Trzeba dużo odwagi, żeby być uczciwym wobec siebie, wobec własnego serca. Zawsze byłeś bardzo odważny i modlę się, żeby ciągle tak było. Jesteś za to odpowiedzialny, Noah, pamiętaj.”

„Gdy bliźnięta zostają rozdzielone, ich dusze wykradają się, żeby odnaleźć to drugie.”



          Bliźnięta. Jedno czy dwujajowe na zawsze zostaną zagadką świata. Nikt nie zrozumie jak to jest być jednym z nim i czuć wiążącą je więź. Nikt nie wie jak to jest czuć to samo co ta druga połowa, czy wiedzieć co myśli, a tym bardziej robić to samo w tym samym momencie. My, pojedynczo urodzeni wiemy jedynie, że wiąże ich coś niezwykłego.

          Mam tego niezbity dowód w domu. Moje córeczki – bliźniaczki mają niespełna rok, a łączy je coś wyjątkowego, gdy jedna płacze, ta druga jest zasmucona i patrzy z wyrzutem. Gdy jedna z czegoś się cieszy, to druga zaraz za nią. Siadają nóżka przy nóżce, a gdy pędzą do drugiego pokoju, jedna zatrzymuje się w połowie drogi i czeka na drugą.

          Noah i Jude też łączyło coś niezwykłego. Oddychali w tym samym tempie, grając w „kamień, nożyce i papier”, żadne z nich nie było w stanie wygrać. Kiedy ta więź została zerwana? Otóż w pewnym momencie między rodzeństwo wdarła się rywalizacja o względy matki. Utalentowany Noah, który zawsze dogadywał się z matką, rozumieli się bez słów i Jude, która jako nastolatka zaczęła się buntować przeciwko matce, a równocześnie potrzebowała jej jak nigdy przedtem.  To właśnie ta rywalizacja popchnęła ich do czynów przeciwko sobie, a następnie cegiełka po cegiełce wznosił się mur między nimi. Niewyjaśnione tajemnice, poczucie winy…

          Jude, która miała wianuszek przyjaciół przy sobie, zachwycała wyglądem i niczego się nie bała zmieniła się w ukrywającą swoje atuty dziewczynę, wierzącą w duchy i przesądy, która nie rozstaje się z biblią babci. Noah z „uduchowionego” chłopca, rewolucjonistę zmienił się w kogoś kim nie chciał być, kogoś kim zawsze pogardzał. Czy uda im się znowu być tą parą bliźniąt? Czy będą dla siebie kimś więcej niż znienawidzonym rodzeństwem?

          „Oddam ci słońce” to książka, która opowiada o szczególnych emocjach, o więzi która jest jednocześnie tak silna, jak i krucha. Uczy nas, że trzeba pielęgnować to co łączy dwoje ludzi, aby to było trwałe, że nic nie jest wieczne, a to co mamy możemy również stracić. To głęboka opowieść nie tylko o okładkowych bliźniętach, ale również o dramacie ludzi uwięzionych w związku bez przyszłości. O wielkiej miłości, która zdarza się raz w życiu, o pasji, o szaleństwie jakiemu każdy z wielką chęcią się podda. O tym ile jesteśmy w stanie poświęcić, oddać za tą jedyną osobę. To niesamowita książka, którą każdy powinien przeczytać!







_________________________________________________________
Jendy Nelson, „Oddam ci słońce”, Otwarte, 2015, 374 strony
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie recenzje są napisane przeze mnie i stanowią moją własność. Nie wyrażam zgodny na korzystanie z tekstów bez mojej wiedzy (Na mocy Dz.U. z 1994 r. nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).