27 września 2017

"Ocalałe" Riley Sager | PREMIEROWO





„Jednak jakimś cudem to my krzyczałyśmy najgłośniej, uciekałyśmy najszybciej, walczyłyśmy najbardziej zawzięcie. Udało nam się przetrwać.”

„Ja nie usiłuję zakrywać swoich blizn. Po prostu udaję, że nie istnieją.”

„Tak już miało pozostać: rozkosz i ból, splecione ze sobą na zawsze.”



          Pustka, dziura, ciemna przestrzeń, wyrwany kawałek życia. Jest tylko to co było przed i po. Nie ma środka, który był tak naprawdę najważniejszy, dla wielu osób, który pomógłby wyjaśnić tą wielką zbrodnię, zrozumieć szaleńca, który dokonał tej rzezi. A ona? Nie jest w stanie odpowiedzieć nawet na najprostsze pytanie. Po prostu nie pamięta, co się stało. Jej organizm wyparł te wspomnienia chroniąc ją, przed autodestrukcją.  

           Quincy Carpenter stała się jedną z ocalałych po tym jak jako jedyna ze swoich przyjaciół przeżyła masakrę w letniskowym domku. Mimo wszystko nie chce być jedną z nich i zaczyna „normalne” życie. Uwielbia wypieki, a swoją pasję rozwinęła do tego stopnia, że jest w stanie na niej zarabiać prowadząc bloga, ponad to ma swoje mieszkanie oraz narzeczonego. Jest spełnioną i szczęśliwą kobietą, do pewnego dnia… 

          Lisa Milner, kiedyś doświadczyła tego samego co Quincy. Przeżyła masakrę w żeńskim akademiku. Jest pierwszą z Ocalałych i chyba najlepiej poradziła sobie z tą rolą. Lisa spełniała się czyniąc dobro, pomagając innym ludziom czuła że żyje i że ma cel. Dobroduszna, ciepła, życzliwa i pogodna dziewczyna. Nikt więc nie może uwierzyć, w to że popełniła samobójstwo, po tym jak wyrwała się ze szponów śmierci w akademiku przed laty. W dodatku przed swoją śmiercią napisała wiadomość do Quincy. 

          Samantha Boyd, to ostatnia z Ocalałych. Udało jej się przeżyć pamiętną noc w motelu Nightlight Inn przy samej autostradzie. Pewnego wieczoru mężczyzna z workiem na głowie sprawił, że tą noc zapamiętali wszyscy. Po śmierci Lisy pojawia się nagle przed domem panny Carpenter. Nie wiedzieć czemu chce poznać dziewczynę i zaprzyjaźnić się. 

          Od tej pory nic nie jest takie jak przedtem. Życie zaczyna przybierać dziwny i nieznany kierunek, pełen niebezpieczeństw. Sytuacje budzą strach, niepokój i niepewność. Przeszłość zaczyna powracać z mroków, przebłyski tamtej nocy wracają, próbują się przebić przez poukładane życie Quincy. Czy Ocalałe powinny się bać? 

          „Ocalałe” przyciągają do siebie od pierwszego zetknięcia się z tą książką. Tekst podzielony na przeszłość, która powoli rysuje się przed nami odsłaniając kolejne fragmenty układany i teraźniejszość, która jest jeszcze bardziej zagadkowa. Motywy poszczególnych postaci, zwroty akcji, niezrozumiałe zachowanie bohaterów… to wszystko działa, gdy już wciągamy się w samą lekturę. Ale „Ocalałe” ciągną nie tylko zawartością. Czerwona okładka, która nie daje się nie zauważyć i tytuł… który rysuje się w głowie, jest zagadkowy, niedający o sobie zapomnieć. Ponad to jestem fanką powieści King’a i nie muszę tłumaczyć, że czytając jego słowa na okładce nie mogłam przejść obojętnie. 

          Książkę czytałam z małymi przerwami, ze względu na natłok zajęć, ale gdy już znalazłam tą chwilę nie mogłam się oderwać. Jest idealna! Największym atutem tej powieści jest zabawa czasem, gdy raz czytamy coś z przeszłości a raz z teraźniejszości, jest to idealnie rozłożone w akcji książki, nie męczy i nie odrywa od głównego wątku. Z doświadczeń czytelniczych wiem, że to nie zawsze jest taki łatwy i bezbolesny zabieg. Dodatkowy atut, mimo wszystkich niezrozumiałych decyzji podjętych przez główną bohaterkę, nie była ona postacią irytującą. Nie musiałam sobie tłumaczyć jej zachowania przeżytą traumą, czy zaślepieniem emocjami, które towarzyszyły całej historii. Gorąco polecam i czekam na kolejną książkę autorki! 


____________________________________________________________
Riley Sager, „Ocalałe”, Otwarte, 2017, 432 strony

6 komentarzy:

  1. Owszem, ta książka intryguje i przyciąga uwagę. Jestem ciekawa, dlaczego akurat te bohaterki ocalały? I okładka jest trochę jak plakat dobrego thrillera psychologicznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stanowczo polecam i szczegółów nie zdradzę. Leć po książkę! ;)

      Usuń
  2. Głównie nie czytam książek o takiej tematyce, ale ten tytuł od razu mnie zaciekawił. Ponadto tak jak piszesz - okładka! Nie da się przejść obok niej obojętnie. Chętnie więc zapoznam się z nią bliżej.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam i myślę, że to będzie dobra pozycja jeśli generalnie nie czytasz tego gatunku. ;)

      Usuń
  3. Jak dla mnie Ocalałe były mocno średnie. Oczywiście nie była to książka całkiem fatalna, ale wiele rzeczy mi w niej przeszkadzało - Quincy koszmarnie mnie irytowała, czasem akcja bardzo się wlokła, a zachowanie niektórych bohaterów wydawało mi się nielogiczne. Jeśli chodzi o thrillery wydane przez Wydawnictwo Otwarte, to zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu Lokatorka :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie książki miały świetny pomysł na fabułę, jednak są te debiuty i o tym należy pamiętać. My jesteśmy przyzwyczajone do pozycji, które są również mocno dopracowane przez "starych wyjadaczy". Mi osobiście Lokatorka się ciągnęła trochę za mocno ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie recenzje są napisane przeze mnie i stanowią moją własność. Nie wyrażam zgodny na korzystanie z tekstów bez mojej wiedzy (Na mocy Dz.U. z 1994 r. nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).